Gwiazdor freak fightów rzucił "Pudzianowi" wyzwanie. Takiej odpowiedzi się nie spodziewał
Natan Marcoń niespodziewanie zmienił zdanie i doszedł do wniosku, że walka z Mariuszem Pudzianowskim u boku Adriana Ciosa to dla niego za mało. "Kraken" wyzwał więc "Dominatora" na pojedynek 1:1, a na odpowiedź byłego strongmana wcale nie musiał długo czekać. "Pudzian" publicznie zakpił z freak fightera na Facebooku.

Mariusz Pudzianowski to jedna z największych ikon polskich sportów walki i bezsprzeczna legenda federacji KSW. Były wielokrotny mistrz świata strongmanów z powodzeniem przeniósł swoją siłę do klatki MMA, gdzie przez lata budował rozpoznawalność organizacji i dostarczał kibicom ogromnych emocji. "Pudzian" stał się marką samą w sobie, a jego nazwisko do dziś elektryzuje fanów.
Nie jest wcale tajemnicą, że wielu zawodników marzy o tym, by zmierzyć się z nim w walce. W tym gronie od dłuższego czasu znajduje się również Natan Marcoń.
Mariusz Pudzianowski wyzwany na pojedynek przez Natana Marconia. Tak mu odpowiedział
Początkowo freak fighter deklarował chęć walki z Pudzianowskim w duecie z Adrianem Ciosem, z którym tworzy formację "Good Boys". Taki scenariusz miał wpisywać się w freakowy charakter gal i był szeroko komentowany przed FAME 25. Z czasem jednak "Kraken" zmienił narrację i otwarcie przyznał, że interesuje go wyłącznie pojedynek jeden na jednego z "Dominatorem". Publicznie podkreślał, że to właśnie taka konfrontacja byłaby dla niego największym wyzwaniem i medialnym strzałem w dziesiątkę.
Do tematu odniósł się sam Pudzianowski, który w charakterystycznym dla siebie stylu postanowił zakpić z Marconia. Legendarny strongman i zawodnik MMA nie krył zdziwienia kolejnymi wypowiedziami gwiazdora FAME. "Chyba w Dubaju mocno słoneczko grzeje i Nataszka udaru dostała. Ps: dobrze, że mam dystans duży do obecnych czasów" - zakpił z Marconia na Facebooku.
Warto przypomnieć, że Pudzianowski ostatni raz walczył w kwietniu zeszłego roku na gali KSW 105 w Gliwicach, gdzie sensacyjnie przegrał z Eddiem Hallem. Porażka ta była trzecią z rzędu i tylko podsyciła dyskusje o jego przyszłości, zwłaszcza w kontekście ochłodzonych relacji z KSW i potencjalnego debiutu we freak fightach. Marcoń natomiast pozostaje jedną z najbardziej wyrazistych postaci tego środowiska i nieustannie prowokuje medialnie. Ich starcie, choć wciąż tylko w sferze deklaracji, bez wątpienia byłoby jednym z najgłośniejszych wydarzeń na polskiej scenie.













