Gwiazdor FAME MMA dołączy do KSW? Twarde ultimatum. "Nie będziemy się dzielić"
Gwiazdor FAME MMA Denis Labryga w ciągu ostatnich miesięcy wielokrotnie zabierał głos na temat swoich rzekomych rozmów z KSW. W końcu na jego słowa stanowczo zareagował sam dyrektor sportowy organizacji, Wojsław Rysiewski. Stanowisko znanego matchmakera nie pozostawia żadnych złudzeń w sprawie przyszłości freak fightera. Jasny komunikat poszedł w świat.

Denis Labryga jest jednym z najlepszych freak fighterów w szeregach FAME MMA. Obecny bilans walk 30-latka przedstawia się niezwykle efektownie - 10 wygranych i jedynie dwie przegrane. W przeszłości udało mu się pokonać m.in. byłego zawodnika UFC i KSW Jaya Silvę, Tomasza Sararę oraz mistrza GROMDY Mateusza "Don Diego" Kubiszyna.
Na jubileuszowej gali FAME MMA 30 Labryga mierzył się natomiast z obecnym tymczasowym mistrzem Oktagon MMA i weteranem UFC Makhmudem Muradovem, który nie dał mu żadnych szans. Zwycięstwo padło wówczas łupem Uzbeka po jednogłośnej decyzji sędziów.
Sportowy charakter walk freak fightera nie umknął uwadze szefostwa KSW. Według Labrygi kilkukrotnie miał on rozmawiać z Martinem Lewandowskim w sprawie potencjalnej walki na profesjonalnej gali MMA. W ostatnim czasie do jego słów odniósł się jednak dyrektor sportowy organizacji, który rzucił na nie zupełnie nowe światło.
Real Madryt idzie na rekord, w grze 150 mln euro. Gwiazda Ligi Mistrzów na celowniku
Jasny komunikat ws. Labrygi w KSW
Wojsław Rysiewski w rozmowie na kanale "MMA - bądź na bieżąco" zdradził, że rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej, niż przedstawia to zawodnik. Dyrektor sportowy KSW zarzucił gwiazdorowi FAME MMA mijanie się z prawdą i uciął spekulacje o rzekomych negocjacjach.
- Denis Labryga bardzo dużo opowiada o spotkaniach z Martinem Lewandowskim, które nie miały miejsca. Z tego, co przekazywał mi Martin - rozmawiał z nim raz. Temat wraca co jakiś czas. Wezmę go pod uwagę. Według mojej wiedzy ma kontrakt z FAME. My raczej mamy politykę taką, że nie będziemy się dzielić, nie można jednocześnie i tu i tu - trzeba wybrać. Nie sądzę, żeby FAME pozwolił mu po prostu odejść. Takie pytanie o niczym - powiedział Rysiewski.
Zdaniem matchmakera KSW zakontraktowanie Labrygi jest bardzo mało prawdopodobne. Rysiewski powołuje się na zasadę swojej organizacji, która wyklucza starty swoich zawodników w innych federacjach. Sam zawodnik ma także ważny kontrakt z FAME MMA, które według niego nie zrezygnowałoby ze swojego gwiazdora.












