Gortat otrzymał ofertę od KSW. Nad odpowiedzią nie zastanawiał się długo
Coraz więcej sportowców decyduje się na debiut w oktagonie. W ostatnim czasie swoich sił w klatce próbowali m.in. Piotr Lisek, Zbigniew Bartman i Tomasz Hajto. W ostatnim czasie pojawiły się sugestie, że śladem panów powinien pójść także Marcin Gortat. Temat ten poruszony został w "Hejt Parku". Były gracz NBA postawił sprawę jasno.

Marcin Gortat to jeden z najwybitniejszych polskich koszykarzy w historii. Przez 12 sezonów występował w NBA, reprezentując m.in. Orlando Magic, Phoenix Suns i Washington Wizards. Był solidnym środkowym najlepszej ligi świata, grał w finałach Konferencji Wschodniej i przez lata stanowił filar reprezentacji Polski. Po zakończeniu kariery sportowej nie zniknął z życia publicznego - aktywnie działa na rzecz rozwoju młodych sportowców, prowadzi obozy koszykarskie i inwestuje w projekty edukacyjno-sportowe.
W ubiegłym roku Gortat zdecydował się jednak wyjść ze swojej strefy komfortu i spróbować czegoś zupełnie nowego. 26 października 2024 roku, podczas V Turnieju Nadziei Bokserskich w Jaworznie, stoczył pokazowy pojedynek bokserski ze swoim bratem Robertem. Starcie zakończyło się remisem, a po werdykcie bracia uściskali się, oddając w ten sposób hołd zmarłemu w grudniu 2023 roku ojcu, Januszowi Gortatowi. Choć walka miała charakter symboliczny, wzbudziła spore zainteresowanie i natychmiast uruchomiła spekulacje o ewentualnej przyszłości byłego koszykarza w sportach walki.
Marcin Gortat o ewentualnym debiucie w MMA. "Nie ma opcji"
Wraz z rosnącą popularnością freak fightów oraz obecnością znanych sportowców w MMA, pojawiły się pytania, czy Marcin Gortat mógłby przyjąć propozycję walki w KSW. Sam zainteresowany rozwiał wątpliwości w programie "Hejt Park" na Kanale Sportowym. Przyznał wprost, że był kuszony ofertami przez Martina Lewandowskiego, współwłaściciela największej polskiej organizacji MMA. "Znamy się z Martinem Lewandowskim. On się mnie wiele razy pytał, ale powiedziałem, że nie ma opcji. Nie mam ochoty iść walczyć do klatki" - podkreślił Gortat.
Były reprezentant Polski zaznaczył, że nie widzi siebie ani w KSW, ani w organizacjach freakowych. Tłumaczył, że od lat skupia się na szkoleniu młodzieży, prowadzeniu szkół sportowych i realizowaniu projektów, które są zgodne z jego wartościami. "Nie mam potrzeby z nikim się bić czy wyzywać się. Wszedłem raz do ringu na memoriale mojego taty - i tyle" - dodał stanowczo.
Co ciekawe, podobnego zdania jest dyrektor sportowy KSW, Wojsław Rysiewski. Na początku grudnia w rozmowie z Arturem Mazurem przyznał, że w jego ocenie Marcinowi Gortatowi walki w MMA nie są do niczego potrzebne. Zaznaczył również, że trudno mu ocenić potencjał byłego koszykarza w sportach walki, ale na obecnym etapie życia Gortat ma zupełnie inne priorytety.











