Głośna walka Chalidowa. Sędziowie nie byli jednomyślni. KSW pokazało karty
Walka wieczoru XTB KSW 117 Mamed Chalidow - Paweł Pawlak była zakontraktowana na pięć rund, skończyła się dwie sekundy przed upływem czwartej przez przerwanie. Co byłoby, gdyby o wyniku decydowali sędziowie punktowi? Nie byli jednomyślni w przyznawaniu poszczególnych rund. Federacja pokazała karty. Wrzuciła zdjęcie na X.

Gdy Phil de Fries poprawił swój rekord w KSW na 15-0, pokonując Marcina Wójcika, wszystkie światła skierowały się już na Mameda Chalidowa i Pawła Pawlaka, bo to oni tworzyli main event gali oznaczonej numerem 117. Na warszawskim Torwarze nie zabrakło emocji, choć w działaniach zwycięskiego w walce wieczoru 37-latka było sporo spokoju i wyrachowania. Sam przyznał jeszcze w oktagonie sam Chalidow, jego oponent po prostu jest dobry taktycznie.
Pojedynek skończył się przez przerwanie Tomasza Brondera. Przez całą czwartą rundę Pawlak zdominował legendarnego oponenta w parterze i w ostatnich sekundach zasypał go ciosami łokciem. Fani 45-latka mogli się martwić, bo zanosiło się na interwencję sędziego i tak też się stało, gdy na zegarze pozostawały zaledwie dwie sekundy. Niektórzy w sieci mają pretensje o tę decyzję, ale defensywy ikony KSW już wtedy nie było.
KSW 117 za nami. Po trzech rundach Chalidow prowadził u jednego z sędziów
O 23:30 KSW opublikowało na X karty sędziów punktowych. Jak wyglądał przebieg walki z ich perspektywy? Po trzech zapisanych rundach Pawlak prowadził, choć niejednogłośnie (30-27, 29-28, 28-29). Na uwagę zasługuje fakt, że pierwsze dwie rundy Michał Łępicki ocenił odwrotnie niż Adrian Frączek, zaliczając je Chalidowowi. Również Cezary Wojciechowski przyznał drugą zawodnikowi czeczeńskiego pochodzenia.
W trzeciej arbitrzy byli jednak zgodni na korzyść Pawlaka. Gdyby musieli zapisać czwartą, również przyznaliby ją Łodzianinowi, bo przecież pokazał przewagę w parterze przez cały jej czas. Można więc założyć wynik 40-36, 39-37, 38-38. Oznaczałoby to, że Chalidow w piątej odsłonie musiałby szukać nokautu, by wygrać. Możliwa była też niejednogłośna wiktoria Pawlaka (właśnie z powodu ocen sędziego Łępickiego), co pewnie przyniosłoby falę dyskusji. To już jednak tylko teoretyzowanie.
Poniżej zdjęcie kart:
XTB KSW 118 odbędzie się 16 maja w Kaliszu, a galę z numerem 119 zaplanowano 20 czerwca w Radomiu.











