Gamrot ostrzega przed hitową walką w UFC. Mocny sygnał z obozu Polaka
Mateusz Gamrot za okrągły miesiąc zawalczy na gali UFC Fight Night z niepokonanym jak dotąd w szeregach organizacji Quillanem Salkilldem. Na cztery tygodnie przed galą Polak postanowił więc wysłać fanom oraz rywalowi jasny sygnał. 35-latek zdaje się w ogóle nie brać jeńców. - Czas zabrać swoje - napisał na Instagramie.

Mateusz Gamrot na stałe zadomowił się w czołówce rankingu wagi lekkiej w UFC. Polak został w nim sklasyfikowany przez dziennikarzy na 8. lokacie, a w analogicznym zestawieniu wspomaganym sztuczną inteligencją od Meta zajmuje 6. miejsce.
Po trzynastu stoczonych walkach w szeregach amerykańskiego giganta zawodnik może się także pochwalić naprawdę satysfakcjonującym bilansem. 35-latek wygrał aż dziewięć starć i tylko cztery razy musiał uznać wyższość rywali.
Kolejna walka popularnego "Gamera" z Quillanem Salkilldem (12. lub 8. miejsce) z pewnością nie będzie jednak należała do łatwych. Australijczyk od wejścia do UFC w lutym 2025 r. nie zaznał jeszcze smaku porażki, a w dodatku cztery z pięciu dotychczasowych pojedynków kończył już w... pierwszej rundzie.
Trump ośmieszony publicznie. Obrazki z USA błyskawicznie obiegły cały świat
Gamrot ostrzega przed hitową walką w UFC. "Ostrzymy broń"
Wyczyny Salkillda zdają się natomiast nie robić większego wrażenia na Polaku. W poniedziałek, 6 lipca, w jego mediach społecznościowych pojawił się nawet wpis, w którym Gamrot bezpośrednio składa kibicom - i rywalowi - pewną deklarację dotyczącą zbliżającej się rywalizacji w main evencie gali w Las Vegas.
- Każdy trening to kolejny krok, żeby wejść do klatki lepszym, silniejszym i bardziej niebezpiecznym niż kiedykolwiek. Ostrzymy broń. Każdy cios, każda runda i każda kropla potu mają jeden cel. Pięć tygodni. Czas zabrać swoje - napisał Gamrot na Instagramie.
Wiele wskazuje na to, że wygrany sierpniowego starcia w Meta APEX zagwarantuje sobie awans w rankingu i tym samym pojedynek z którymś z pretendentów do tytułu kategorii lekkiej, który po zwycięstwie na gali przed Białym Domem objął Justin Gaethje. Nic więc dziwnego, że Gamrot podchodzi do niego niezwykle zmotywowany i skupiony na celu, jakim jest triumf nad Australijczykiem.
Czy Gamrot da radę pokonać idącego jak burza Salkillda? Przekonamy się już 8 sierpnia.











