Reklama

Reklama

Gala Mistrzów Sportu. Komentarze po siódmym miejscu Jana Błachowicza

Jan Błachowicz zajął siódme miejsce w 86. Plebiscycie "Przeglądu Sportowego" na Sportowca Roku. To duże wyróżnienie dla polskiego mistrza UFC, ale polskie środowisko MMA nie jest do końca zadowolone z werdyktu.

2020 rok był niewątpliwie najlepszym w dotychczasowej karierze Błachowicza. Wygrał dwie walki, w tym najważniejszą, o mistrzostwo UFC w wadze półciężkiej, efektownie pokonując Dominicka Reyesa.

Reklama

Osiągnięcie Błachowicza jest porównywalne do zdobycia pasa mistrza świata w boksie. Docenili je też kibice, dzięki czemu cieszynianin znalazł się na siódmym miejscu w 86. Plebiscycie "Przeglądu Sportowego" na Sportowca Roku.

W 2015 roku taką samą pozycję w plebiscycie zajęła Joanna Jędrzejczyk, która tym razem wręczała nagrodę Błachowiczowi. Za pośrednictwem mediów społecznościowych pogratulowała mu wyróżnienia, choć zapytała też fanów, czy są zadowoleni miejscem mistrza UFC, czy bardziej zaskoczeni, dodając zdjęcie z "Cieszyńskim Księciem" oraz Bartoszem Zmarzlikiem, który mimo obrony mistrzostwa świata, znalazł się dopiero na piątej pozycji.

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie!

Sprawdź!

Sporo emocji wzbudziły wyróżnienia dla Natalii Maliszewskiej i Kajetana Kajetanowicza. Oboje znaleźli się wyżej od Błachowicza, odpowiednio na szóstym i czwartym miejscu. Do takiego rozstrzygnięcia, na Twitterze, odniósł się ekspert Polsatu Sport Przemysław Garczarczyk.

"Dzień po: w Polsce short track i wyścigi samochodowe są popularniejsze niż prestiżowe zwycięstwa w skokach narciarskich i mistrzostwo świata w MMA czy na żużlu - innego wniosku nie mam. Jak jest, to chętnie usłyszę, bo człowiek się uczy całe życie" - napisał.

Jeszcze w trakcie Gali Mistrzów Sportu rozczarowania wynikiem Błachowicza nie krył zawodnik KSW i komentator Polsatu Sport Łukasz "Juras" Jurkowski. Stwierdził, że "Cieszyński Książę" zasłużył na miejsce w najlepszej piątce, a wyżej powinien być także Dawid Kubacki. Podkreślił przy tym, że w plebiscycie w gruncie rzeczy wybiera się najpopularniejszego, a nie najlepszego sportowca.

Sam Błachowicz był zadowolony z wyróżnienia. To jego pierwsza tego typu nagroda. W mediach społecznościowych pożegnał kibicom, trenerom i najbliższym.

Jeśli "Cieszyński Książę" przez najbliższe 12 miesięcy utrzyma tytuł, to powinien znaleźć się wyżej w kolejnym plebiscycie. Do pierwszej obrony Polak stanie już 6 marca. Na gali UFC 259 zmierzy się z Israelem Adesanyą, który jest też mistrzem UFC w kategorii średniej i ma ochotę na drugi pas.

MP

Tego jeszcze nie widziałeś! Sprawdź nowy Serwis Sportowy Interii! Wejdź na sport.interia.pl!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy