Reklama

Reklama

FEN 32. Mateusz Rębecki obronił tytuł w walce wieczoru

W walce wieczoru gali FEN 32 Mateusz Rębecki potrzebował zaledwie 49 sekund, aby znokautować Jose Barriosa. "Chińczyk" piąty raz obronił pas mistrzowski w wadze lekkiej.

W całej karierze Rębecki przegrał tylko raz. W FEN jest niepokonany. Mistrzem został 10 marca 2018 roku, kiedy pokonał Mariana Ziółkowskiego.

Na FEN 32 doszło też do ciekawego rewanżu pomiędzy Marcinem Łazarzem i Wojciechem Januszem. Tak, jak w pierwszej walce, wygrał Łazarz i dostanie szansę walki o pas.

Na gali, z dobrej strony zaprezentowali się też m.in. Szymon Bajor, Szymon Dusza, czy brat zawodnika UFC Michała Oleksiejczuka Cezary.

Przebieg gali:

Reklama

Mateusz Rębecki - Jose Barrios

Rębecki szybko rozprawił się z rywalem. Wygrał 10 walkę z rzędu, a po raz piąty obronił mistrzowski tytuł.

Barrios był wyższy, miał lepszy zasięg. Trafił nawet "Chińczyka" wysokim kopnięciem. To tylko rozzłościło mistrza, który w odpowiedzi mocnym lewym posłał Argentyńczyka "na deski".

W organizacji powoli zaczyna brakować rywali dla Rębeckiego. On też zdaje sobie z tego sprawę i deklaruje, że chce spróbować poważniejszych wyzwań. Głównym celem jest UFC.

Marcin Łazarz - Wojciech Janusz

Początek należał do Janusza, który dobrze prezentował się w stójce. Jednak w drugiej połowie pierwszej rundy dał się obalić. W parterze Łazarz kontrolował sytuację.

Drugie starcie miało podobny przebieg. Po trzech minutach Łazarz trafił prawym prostym i wykorzystał oszołomienie rywala, obalając go. W grze parterowej znowu był lepszy.

W trzeciej rundzie Łazarz nie szukał już parteru. Miał więcej sił i w stójce panował nad sytuacją. Janusz nie potrafił odpowiedzieć na ciosy. Był zmęczony i za wolny.

W końcówce jeszcze Łazarz zdołał obalić rywala, ale nie skończył walki przed czasem. O wyniku decydowali więc sędziowie. Byli oni jednomyślni i przyznali zwycięstwo Łazarzowi.

To był rewanż. Zakończył się on w ten sam sposób, co pierwsza walka tych dwóch zawodników. Jednocześnie walka była eliminatorem do walki o pas w wadze półciężkiej. Mistrzem FEN w tej chwili jest Marcin Wójcik.

Oznacza to, że Łazarza czeka kolejne rewanżowe starcie. Z Wójcikiem walczył bowiem w grudniu 2016 roku na KSW 37. Wtedy "The Giant" wygrał już w pierwszej rundzie przez gilotynę.

Szymon Bajor - Ednaldo Oliveira

Obaj zawodnicy potrafią nokautować. Bajor wygrywał w ten sposób dziewięć razy, a Oliveira o dwa więcej. Tym razem to jednak Polak dopisał do rekordu kolejne zwycięstwo przed czasem.

Bajor konsekwentnie rozbijał rywala. Pierwsza runda toczyła się w stójce, ale brakowało mocnych ciosów i niewiele się działo. Emocje zaczęły się w drugim starciu.

Polak przejął inicjatywę. Kontrolował walkę w parterze. Brazylijczyk nie potrafił wstać.

Trzecia runda miała podobny przebieg. Bajor szybko sprowadził rywala i w dosiadzie porozbijał go łokciami. Sędzia nie miał wyjścia, musiał przerwać pojedynek.

To zwycięstwo prawdopodobnie da Bajorowi przepustkę do walki o pas wagi ciężkiej. Oznacza to rewanż z Olim Thompsonem, który szybko znokautował rzeszowianina w czerwcu 2020 roku.

Szymon Dusza - Roland Cambal

Dusza rozbił rywala niskimi kopnięciami. Pojedynek zakończył się już w pierwszej rundzie.

Polak konsekwentnie okopywał lewą nogę rywala. Na łydce Słowaka szybko pojawiło się zaczerwienienie, a on sam nie mógł już chodzić. Nie poddawał się i próbował walczyć, choć musiał skakać na jednej nodze.

To jednak nie mogło się udać. Pod koniec pierwszego starcia Cambal znalazł się "na deskach", po kolejnym niskim kopnięciu. Dusza szybko do niego dopadł i niemiłosiernie porozbijał w parterze. Na macie pojawiła się potężna kałuża krwi, a sędzia przerwał pojedynek. 

Rafał Lewon - Piotr Walawski

W tej walce dużo się działo. Szybko przeniosła się do parteru. Tam Walawski próbował poddać rywala gilotyną. Lewon jednak w żadnym momencie nie czuł się zagrożony. W duszeniu gilotynowym przebywał przez kilka sekund, ale cały czas pokazywał kciuk w górę, sygnalizując, że wszystko jest ok.

Był to sygnał dla sędziego, aby nie przerywać walki. Lewon dostał więc szansę na kontynuowanie pojedynku i ją wykorzystał. Wyszedł z trudnej pozycji i zasypał rywala uderzeniami.

"Leda" odparł atak Lewona i dotrwał do końca pierwszej rundy. W drugiej już Lewon nie dał mu żadnych szans. Kolejnej lawiny ciosów w parterze Walawski już nie przetrwał i sędzia przerwał pojedynek.

Cezary Oleksiejczuk - Djamil Chan

Oleksiejczuk potwierdził duży talent i szybko zakończył walkę. Toczyła się ona w stójce. Polak celnie trafił rywala, który padł na matę.

Oleksiejczuk nie pozwolił wrócić Holendrowi do pojedynku. W parterze "zalał" go lawiną ciosów i zaliczył efektowny debiut w organizacji.

Piotr Kuberski - Mateusz Strzelczyk

Po oficjalnej ceremonii otwarcia przyszedł czas na walki karty głównej. W pierwszej zmierzyli się Piotr Kuberski i Mateusz Strzelczyk.

Od początku lepiej wyglądał Kuberski i on też wygrał. Jednak w pierwszej rundzie miał kłopoty i mógł zostać poddany skrętówką. W drugiej jednak rozbił rywala ciosami w parterze.

Mikołaj Lewandowski - Wojciech Kawa

W drugiej walce zmierzyło się dwóch Polaków. Już od początku sporo się działo. 

Kawa mógł szybko skończyć pojedynek. Trafił rywala mocnymi kolanami. Lewandowski padł na matę i w parterze przyjął sporo ciosów. Sędzia jednak nie przerwał walki, a Lewandowski zdołał wyjść z tej sytuacji i wrócić do stójki. W tej płaszczyźnie pojedynek kontrolował Kawa.

Nie potrafił on jednak zakończyć walki przed czasem. Narzucał jednak swój styl i zdecydowanie dominował. Potwornie poobijał rywala i wyraźnie wygrał.

Lewandowskiego można pochwalić właściwie tylko za ambicję i wolę walki. Wytrzymał cały dystans, choć kosztowało go to sporo sił i bólu.

Bartosz Szewczyk - Achmed Salamow

Udane rozpoczęcie gali. Szewczyk efektownie zwyciężył i "udusił" rywala.

Pierwsza runda toczyła się pod dyktando Rosjanina. Salamow wyglądał lepiej w parterze. Próbował poddać Polaka najpierw duszeniem, a potem skrętówką. Szewczyk jednak za każdym razem dobrze się bronił.

Podopieczny Mirosława Oknińskiego świetnie rozegrał drugą rundę. Na początku Salamow trafił palcem w oko Szewczyka. Polak jednak był w stanie walczyć dalej i pokonał Rosjanina jego własną bronią. 

Szewczyk skończył walkę w parterze. Idealnie dopiął duszenie zza pleców i rywal "odpłynął".

Wyniki gali FEN 32:

Walka o pas kategorii lekkiej:

70,3 kg, MMA: Mateusz Rębecki (12-1, 7 KO, 4 SUB) pokonał Jose Barriosa (11-2, 7 KO, 2 SUB) przez KO w pierwszej rundzie

Pozostałe walki:

93,0 kg, MMA: Marcin Łazarz (13-7, 2 KO, 4 SUB) pokonał Wojciecha Janusza (10-6, 3 KO, 4 SUB) jednogłośną decyzją sędziów
120,2 kg, MMA: Szymon Bajor (22-9, 10 KO, 9 SUB) pokonał Ednaldo Oliveirę (21-8-1 NC, 11 KO, 2 SUB) przez TKO (łokcie w parterze) w trzeciej rundzie
80,0 kg, MMA: Szymon Dusza (10-5, 8 KO, 1 SUB) pokonał Rolanda Cambala (14-11, 7 KO, 3 SUB) przez TKO (łokcie w parterze) w pierwszej rundzie
83,9 kg, MMA: Rafał Lewon (15-10, 6 KO, 7 SUB) pokonał Piotra Walawskiego (8-7-1, 2 KO, 3 SUB) przez TKO (ciosy w parterze) w drugiej rundzie
77,1 kg, MMA: Cezary Oleksiejczuk (6-2, 3 KO, 2 SUB) pokonał Djamila Chana (15-9, 12 KO, 1 SUB) przez TKO (ciosy) w pierwszej rundzie
83,9 kg, MMA: Piotr Kuberski (8-1, 6 KO) pokonał Mateusza Strzelczyka (9-10, 2 KO, 2 SUB) przez TKO (ciosy w parterze) w drugiej rundzie
70,3 kg, MMA: Wojciech Kawa (1-1) pokonał Mikołaja Lewandowskiego (0-1) jednogłośną decyzją sędziów
93,0 kg, MMA: Bartosz Szewczyk (1-0, 1 Sub) pokonał Achmeda Salamowa (1-1, 1 SUB) przez techniczne poddanie (duszenie zza pleców) w drugiej rundzie.

Dowiedz się więcej na temat: FEN 32

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje