Reklama

Reklama

Fame MMA 9. Federacja chce odebrać pas Lil Masti. Zawodniczka opowiedziała szczegóły konfliktu

Wielkimi krokami zbliża się kolejna gala Fame MMA. Tym razem emocje dotyczą między innymi sporu na linii Lil Masti – federacja. Zawodniczka nie walczyła od 2019 roku i według Fame MMA powinna oddać pas. Teraz kobieta odpiera zarzuty, że nie odrzuciła żadnej propozycji finansowej i ani myśli, żeby oddać pas.

Lil Masti dawniej była znana pod pseudonimem "SexMasterka". Popularność w sieci pozwoliła jej na wdarcie się przed dwoma laty do klatki Fame MMA. Kobieta w 2019 roku pewnie pokonała swoją rywalkę Linkimaster, gwarantując sobie upragniony pas Fame MMA.

Reklama

Od tego czasu zawodniczka nie stanęła oko w oko z żadną rywalką i dlatego teraz grozi jej odebranie pasa. Lil Masti nie chce jednak o tym słyszeć, zdradzając w sieci szczegóły głośnego konfliktu pomiędzy nią a federacją.

"Lil Masti odmawia zwrotu pasa, a jest on własnością federacji. Przez ponad rok nie odbyła się obrona pasa, nie doszliśmy do porozumienia w kwestiach finansowych. Oczekiwania są wręcz absurdalne" - powiedział Krzysztof Rozpara - jeden z udziałowców federacji Fame MMA.

Wkrótce potem Lil Masti opublikowała w sieci post, w którym opowiedziała swoją rację.

"Nie odrzuciłam żadnej propozycji finansowej i mam na to dowody" - oznajmiła zawodniczka.

Niedawno na platformie YouTube pojawiło się nagranie rozmowy dawnej "SexMasterki" z Sylwestrem Wardęgą, w którym ta oskarża federację o spisek.

Zawodniczka pokazał na nagraniu rzekome maile, które maiły być adresowane do federacji. Widać na nich próby negocjacji podjęte przez samą Lil Masti.

Jak zakończy się konflikt? Czy Lil Masti odda pas? Jedno jest pewne. Przed galą Fame MMA 9, która została zaplanowana na 6 marca jeszcze sporo emocji i ostrej wymiany słów pomiędzy zawodnikami. 



Dowiedz się więcej na temat: fame mma | Fame MMA 9 | Lil Masti

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama