Fame MMA 19. Robert Karaś wrócił po wielkiej aferze. Wstrząsające wyznanie w oktagonie
Robert Karaś znów pokazał się po "aferze dopingowej" ze swoim udziałem - tym razem w oktagonie podczas gali Fame MMA 19. Jego rywalem był Kuba Nowaczkiewicz, który po trzyrundowym starciu bokserskim w małych rękawicach wygrał jednogłośną decyzją sędziów. Po starciu jego zwycięzca zdecydował się na poruszające wyznanie. - Od początku roku zmagam się z depresją, mam problem z lekami. Całe życie prywatne mi się rozwaliło. A dziś pokazałem wszystkim, że mogę walczyć i mam charakter - powiedział.

Robert Karaś znów znalazł się w centrum uwagi po "aferze dopingowej", którą rozpętał swoim oświadczeniem. Nasz triathlonista wrócił do sprawy podczas konferencji prasowej Fame MMA.
W dalszym ciągu czekam na próbkę B, ale tam nie będzie nic innego. Jak poprosiłem o próbkę B, to nie wiedziałem, o co chodzi. Dopiero później, jak prześledziłem całe to przygotowanie, to zrozumiałem, że nie będzie się niczym różniło. Na początku myślałem, że to jakiś błąd, dlatego poprosiłem o próbkę B. Czekam na nią, ale wiem, że informacja będzie to sama
Fame MMA. Robert Karaś wraca do tematu dopingu. I zaskakuje. "Tam nie będzie nic innego"
Walka mogła zakończyć się już po 16 sekundach. Wówczas bowiem Kuba Nowaczkiewicz zasypał gradem ciosów Roberta Karasia, który padł i był liczony. Całą resztę pierwszej rundy spędził już na "wstecznym biegu", cofając się przed nacierającym rywalem, który zdecydowanie dominował w oktagonie.
W drugą rundę Robert Karaś wszedł z dużo większym impetem i walka stała się znacznie bardziej wyrównana. Na minutę przed gongiem doszło do zaciekłej wymiany w krótkim dystansie. Nie doszło jednak do nokautującego ciosu.
FAME MMA 19: Wyniki walk. Zobacz, kto wygrał swoje pojedynki
Fame MMA 19. Robert Karaś przegrał z Kubą Nowaczkiewiczem
Podczas decydującej odsłony walki to Robert Karaś doprowadził do liczenia rywala. Kuba Nowaczkiewicz wściekał się jednak sugerując, że otrzymał cios w tył głowy. Nagle starcie stało się niezwykle emocjonujące, ale na sam koniec tempo zwolniło - Kuba Nowaczkiewicz klinczował, a Robert Karaś wykonał nieprzepisowy rzut. Więc o wszystkim musieli zdecydować sędziowie. Ci wskazali na jednogłośny triumf Kuby Nowaczkiewicza.
Od początku roku zmagam się z depresją, mam problem z lekami. Całe życie prywatne mi się rozwaliło. A dziś pokazałem wszystkim, że mogę walczyć i mam charakter. Pokazałem, że gdy się nie poddajesz, wszystko samo do ciebie przyjdzie
Zaapelował przy tym, by wszyscy odczepili się od Roberta Karasia, który jest w jego opinii świetnym sportowcem. Później głos zabrał sam zainteresowany.
Po pierwszym nokdaunie nie mogłem się pozbierać, musiałem zmienić taktykę. To dopiero moja druga walka, nie wiedziałem nawet, jak słuchać narożnika. Kuba jest dużo silniejszy. Na koniec zacząłem robić swoje, ale Kuba chyba padł, a ja dostałem wiatru w żagle
W pierwszej walce gali Fame MMA 19 Natan "Bóg Estetyki" Marcoń pokonał przez TKO Mariusza "Hejtera" Słońskiego. W pierwszej rundzie... "Hejter" włożył palec w oko swojego rywala.
Później po jednostronnym starciu Klaudia "Sheeya" Kołodziejczyk pokonała jednomyślną decyzją sędziów Dominikę Rybak.










![Najlepsze passing shoty Wimbledonu 2026. Tak mijały rywalki przy siatce [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1CUGIP4EN3H6-C401.webp)
![One zachwyciły Wimbledon. Najlepsze akcje turnieju kobiet [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1CTJ3BCQPDPH-C401.webp)