Emocjonalny komunikat od Chalidowa. Tego kibice nie chcieli usłyszeć. "Serce się kroiło"
Po raz kolejny walka Mameda Chalidowa w KSW cieszyła się ogromną popularnością. Tym razem legendarny zawodnik zawalczył z Pawłem Pawlakiem o pas mistrzowski w kategorii średniej. Lepszy okazał się obrońca tytułu, który pokonał Chalidowa pod koniec czwartej rundy. Kilkadziesiąt godzin po starciu 45-latek opublikował emocjonalne nagranie w mediach społecznościowych, w którym zwrócił się do swoich kibiców.

Mamed Chalidow nie pojawił się w klatce KSW przed ponad rok. W pewnym momencie można było się zastanawiać, czy legenda polskiego MMA stoczy jeszcze jakąś walkę. Ostatecznie Chalidow otrzymał propozycję pojedynku i to o pas mistrzowski. Podczas sobotniej gali XTB KSW 117 skrzyżował rękawice z Pawłem Pawlakiem, a w stawce był pas mistrzowski w kategorii średniej. Walka cieszyła się dużym zainteresowaniem fanów.
Bo trzeba zdawać sobie sprawę, że koniec kariery Chalidowa jest bliski i pozostało już niewiele momentów, w których legenda będzie cieszyła kibiców swoimi występami. Sobotnie starcie nie potoczyło się po myśli 45-latka, który na sekundy przed zakończeniem czwartego starcia przegrał z Pawlakiem. Aktualny mistrz zasypał rywala gradem ciosów i sędzia mimo zbliżającego się końca rundy, postanowił przerwać walkę.
Chalidow o swojej przyszłości. Niepokojący sygnał od legendy
Po zakończeniu pojedynku niektórzy kibice mogli się obawiać, że Chalidow zostawi rękawice w klatce i zakończy karierę. Tak się jednak nie stało i na ten moment nie jest jasne, jakie decyzje dotyczące przyszłości podejmie doświadczony zawodnik. Na razie opublikował emocjonalne nagranie w mediach społecznościowych. Na wideo zwrócił się z podziękowaniami do kibiców. "W pierwszej kolejności chciałem wam podziękować. Należą się wam podziękowania i to ogromne" - zaczął zawodnik MMA.
Chalidow podkreślił, że jego celem było rzecz jasna zwycięstwo, ale to nie był jego dzień i kolejny raz pogratulował Pawlakowi wygranej. "Ponownie przyszedł ten moment, w którym musiałem przyjąć porażkę. Ale dostaje od was ogrom wsparcia i dlatego muszę wam wszystkim podziękować. Dostaje dużo wiadomości i to wiadomości emocjonalnych. W pierwszej kolejności dlatego właśnie robię, to co robię" - wyznał Chalidow. Przyznał jednocześnie, że wciąż nie wie, co dalej.
Nie wiem, co będzie dalej. Nie wiem, co z moją karierą. Czy jeszcze zawalczę. Nad tym się zastanowię. Będę to z wami konsultował i będę się tym dzielił
"Podczas wyjścia do walki poczułem ogromne emocje. Nie potrafię przekazać wam w słowach tego, całej miłości do was. Moje serce się kroiło, miałem różne emocje. Była ich sinusoida. Jestem szczęśliwym człowiekiem i spełniony w tym co robiłem. Zobaczymy co dalej. Dziękuję wam z całego serca" - zakończył Chalidow. Słowa o braku pewności co do przyszłości nie są tym, co kibice zawodnika chcieliby usłyszeć, ale wciąż istnieje szansa, że Chalidow ostatniego słowa jeszcze nie powiedział.
















