Duże konsekwencje po walce u Trumpa. Długo go nie będzie. Już informują
Fani Ilii Topurii pewnie czują teraz dużą gorycz, bo ich ulubieniec nie został dopuszczony do piątej rundy main eventu gali UFC 250 na terenie Białego Domu. To właśnie w tak wyjątkowej scenerii gruzińsko-hiszpański zawodnik przegrał po raz pierwszy w karierze. Frustrację kibiców może potęgować fakt, że 29-latek nieprędko wróci na salę treningową i nie zrewanżuje się w najbliżsych miesiącach. Napłynęły nowe informacje.

Ilia Topuria stracił w nocy z niedzieli na poniedziałek status niepokonanego. Jego rekord pogorszył się na 17-1. O tę "jedynkę" postarał się Justin Gaethje. Amerykanin miał swoją chwilę chwały. Przetrwał trudną drugą rundę, a po czterech stało się jasne, że w wieku 37 lat po raz pierwszy zostanie pełnoprawnym mistrzem UFC. Zdobył pas wagi lekkiej. Dla Hiszpana była to pierwsza obrona i od razu nieudana. Wcześniej dzierżył tytuł w kategorii piórkowej.
"El Matador" pisał w mediach społecznościowych, że w pierwszej rundzie stracił widzenie na prawe oko, a w drugiej na lewe.
Gratulacje, Justinie. Powiedziałeś, że zostawisz swój ślad na mojej twarzy… i to zrobiłeś
Dłuższa przerwa Ilii Topurii. Powrót do treningów najpewniej nie przed wrześniem
Spodziewano się, że może mieć złamany oczodół. Dziennikarz Angel Garcia Muñiz przekazał w nocnym programie "El Partidazo" w radiu COPE, że właśnie tak się stało. Dwa złamania kości na szczęście są bez przemieszczenia. Zawodnik spędził "długą i trudną noc" w szpitalu, rano mógł wrócić już jednak do hotelu.
Jak poinformował Muñiz, obejdzie się bez operacji, ale odpoczynek będzie liczony w "miesiącach". Żurnalista powiedział o trzech "z bólami głowy". Nie należy się więc spodziewać Topurii ponownie w oktagonie zbyt szybko. Z drugiej strony ma mentalność wojownika, już poprosił niedzielnego rywala o rewanż. Gdy jego team mówił mu "wstaniemy silniejsi", odpowiadał: "ale ja stoję na nogach".
"Taka jest natura tej gry. Chwała i ból idą ramię w ramię. Wyleczę się, odpocznę i wrócę silniejszy, mądrzejszy i znacznie bardziej niebezpieczny" - pisał we wspomnianym poście.















