Dramat Błachowicza, a tu takie nowiny. Menedżer potwierdza. To byłby hit
Kibice ostrzyli sobie zęby na pojedynek Jana Błachowicza z Bogdanem Guskovem. Polak tuż przed wylotem do Stanów Zjednoczonych poinformował, że doznał bolesnej kontuzji. Kilka godzin później gruchnęły informacje, które mogły zaskoczyć, ale jednocześnie ucieszyć fanów MMA znad Wisły.

Na 9 maja zaplanowano galę UFC 328 w Prudential Center w Newark. Polscy kibice zacierali sobie ręce na walkę Jana Błachowicza z Bogdanem Guskovem. Byłby to rewanż za pojedynek z gali oznaczonej numerem 323. Wówczas sędziowie orzekli remis.
W sobotę (18 kwietnia) okazało się, że do tej walki nie dojdzie. "Sparing, ostatnia runda, niefortunna pozycja i kopnięcie w kolano. Poszła łąkotka" - przekazał wściekły Błachowicz.
Błachowicz wykluczony z gali UFC. "Następca tronu" ma dać odpowiedź
Kilka godzin później okazało się, że liczba Polaków na gali w Newark może się zgadzać. Błachowicza zastąpić może Iwo Baraniewski. Taką informację za pośrednictwem serwisu X przekazał menedżer Artur Gwóźdź. - Już Iwo dostał propozycję od UFC - odpowiedział jednemu z fanów i podkreślił, że team zawodnika musi podjąć mądrą decyzję. Jaka ona będzie? Musimy uzbroić się w cierpliwość, choć czasu jest niewiele, bo do gali w Newark pozostały 3 tygodnie.
Kibice ostatni raz Baraniewskiego widzieli w klatce UFC 21 marca. Wówczas potrzebował niespełna 30 sekund, aby rozprawić się z Austenem Lanem.
Problemem może się okazać zupełnie inna sprawa. Mianowicie 27-latek ma zaplanowane starcie w UFC na 6 czerwca. Na gali w Las Vegas ma zmierzyć się z Billym Elakaną.












