Czarne chmury nad Donaldem Trumpem. Huczne urodziny mogą zostać przerwane
Zbliżające się 80. urodziny prezydenta Donalda Trumpa miały być wydarzeniem o bezprecedensowej skali, zaplanowanym jako część obchodów 250. rocznicy niepodległości Stanów Zjednoczonych. Z tej okazji na południowym trawniku Białego Domu kosztem ponad 60 milionów dolarów wzniesiono potężną, tymczasową arenę, na której zaplanowano historyczną galę UFC Freedom 250. Nad tą wielką imprezą dosłownie i w przenośni gromadzą się czarne chmury. Ekstremalne warunki pogodowe mogą zrujnować mocarstwowe plany prezydenta.

Gala UFC w Białym Domu to projekt, który prezes organizacji, Dana White, zgodził się zrealizować jako przysługę dla swojego bliskiego przyjaciela, Donalda Trumpa. Sam jubilat jest absolutnie zafascynowany tym przedsięwzięciem. Jak zdradził White, prezydent osobiście do niego dzwonił, chwaląc zorganizowanie ekipy budowlanej.
Trump żartował nawet, że jako pasjonat budownictwa najchętniej zachowałby tę gigantyczną konstrukcję dla siebie, odkupując ją za ułamek jej realnej wartości. Szacuje się, że ta urodzinowo-państwowa impreza dotrze do niemal miliarda gospodarstw domowych na całym świecie.
Gamrot ogłasza przed kolejną walką w UFC. Jasny sygnał od zawodnika
Urodziny Trumpa mogą zostać pokrzyżowane
Największym zagrożeniem dla widowiska prezydenta są zapowiadane przez synoptyków potężne burze, które w niedzielny wieczór mają uderzyć w okolice Waszyngtonu. Eksperci ostrzegają przed niszczycielskimi wiatrami, dużym gradem, a nawet wskazują na ryzyko wystąpienia tornad. Szacuje się, że prawdopodobieństwo wystąpienia burzy, to aż 60 proc.
Dodatkowym utrudnieniem jest mordercza wilgotność i upał, z indeksem cieplnym mającym osiągać aż 40 stopni Celsjusza, co potęguje obciążenie dla organizatorów i zawodników.
Przedsmak tych problemów organizatorzy odczuli już w piątek, gdy konferencja prasowa zaplanowana przed pomnikiem Lincolna musiała zostać opóźniona z powodu ostrzeżeń przed ulewą i burzami. Byliśmy na miejscu i początkowo wszystkie media miały zostać przetransportowane na miejsce konferencji, jednak po krótkim objeździe centrum Waszyngtonu musieliśmy wrócić do hotelu. Prawie godzinna burza z piorunami uniemożliwiła planowe rozpoczęcie eventu. Koniec końców wszystko się odbyło, ale z ponad godzinnym opóźnieniem.
Zdarzenie to dobitnie potwierdziło największe obawy Dany White'a, który od lat unikał organizowania gal na otwartym powietrzu właśnie ze względu na nieprzewidywalność pogody.

Historyczna gala w cieniu widma ewakuacji
O ile lekki deszcz nie przerwie walki (UFC zainstalowało specjalne zadaszenie nad oktagonem), o tyle wyładowania atmosferyczne mogą wymusić nagłą ewakuację gości i drastyczne wstrzymanie urodzinowej fety.
Zgodnie z bezwzględnymi procedurami, jeśli w promieniu do 8 mil (około 13 kilometrów) od areny zostanie zarejestrowane uderzenie pioruna, wydarzenie musi zostać wstrzymane, a wszyscy uczestnicy ewakuowani do bezpiecznych, zamkniętych budynków. Aby ratować sytuację w razie załamania pogody, organizatorzy przygotowali awaryjne płótna do klatki oraz scenariusz kontynuowania "zastępczej" transmisji na żywo z bezpiecznego studia zlokalizowanego w pobliżu.
Pomimo piętrzących się trudności, Dana White stawia sprawę jasno i nie zamierza odwoływać wydarzenia: - Jeśli będzie padać, jeśli będzie śnieg, jeśli wydarzy się cokolwiek... i tak jedziemy z tym wydarzeniem. Jesteśmy gotowi na wszystko - zapewnił podczas wspomnianej konferencji prasowej.
Przypomnijmy, że jednym z gości honorowych gali UFC 250 Freedom w Białym Domu ma być prezydent Polski Karol Nawrocki.
Z Waszyngtonu - Adam Lewicki, Interia Sport










