Cudowne wieści z Las Vegas. Polka z kolejnym zwycięstwem w UFC
Po niezwykle brutalnym pojedynku na gali UFC w Apex w Las Vegas Klaudia Syguła zwyciężyła na punkty z Priscilią Cachoeirą. Bój trwał trzy rundy, a sędziowie punktowali starcie: 30-27, 30-27, 29-28 na korzyść Biało-Czerwonej. Większość pojedynku toczyła się w stójce, awarz Brazylijki po zakończonym boju wyglądała na bardzo zmasakrowaną.

7 lutego 2026 roku w UFC APEX w Las Vegas do oktagonu wróciła Klaudia Syguła. Polka weszła do areny walk, by stoczyć kolejny pojedynek w dywizji koguciej. Reprezentująca barwy American Top Team zawodniczka stanęła naprzeciw doświadczonej Brazylijki Priscili Cachoeirze, znanej w UFC pod pseudonimem "Zombie Girl". To zestawienie było dla Syguły już trzecim występem w największej organizacji MMA na świecie i kolejną szansą, by umocnić swoją pozycję w organizacji.
Biało-Czerwona miała za sobą mieszany start w Ultimate Fighting Championship. Najpierw doznała porażki w debiucie, a następnie odniosła efektowną wygraną decyzją nad Iriną Alekseevą. W zwycięskim starciu pokazała, że techniczna stójka i systematyczne ataki mogą przynieść jej sukces na światowym poziomie.
27-letnia Polka skrupulatnie rozwijała swoje umiejętności, łącząc aktywną stójkę ze skutecznym grapplingiem i twardą mentalnością, co dawało jej realną szansę na kolejna zwycięstwa.
Cachoeira z kolei to zawodniczka znana z agresywnego stylu oraz dużej siły fizycznej. Brazylijka długo utrzymuje się w UFC, jednak w ostatnich latach jej wyniki były nierówne, a w kilku poprzednich starciach poniosła porażki przed czasem i zdecydowanie ustępowała rywalkom. Brazylijka potrafi jednak zaskoczyć pojedynczymi mocnymi uderzeniami.
W końcu drzwi klatki zamknęły się i wybrzmiał pierwszy gong. Na samym początku Brazylijka drasnęła prawym ciosem oczodół Polki, po którym pojawiło się rozcięcie na twarzy. Nie było ono jednak znaczące, a Syguła starała się zachować spokój w klatce. Brazylijka biła mocno, ale to Biało-Czerwona uderzała częściej i dyktowała swoim stylem warunki w oktagonie. Po 1. rundzie to twarz Cachoeiry była znacznie bardziej zmasakrowana.
Druga odsłona wyglądała bardzo podobnie, Brazylijka jednak nie była już tak aktywna. Momentami trafiała pojedynczym ciosem, ale nie robiło to na Polce wielkiego wrażenia. Bój cały czas toczył się w stójce. Trenerzy Syguły podpowiadali, aby ta nie wdawała się w bijatykę, ale ostatecznie co chwilę dochodziło do bokserskich wymian. Raz trafiła nawet mocnym front kickiem.
Narożnik polskiej wojowniczki w ostatniej przerwie zwracał uwagę na ciągłą koncentrację, w finałowej rundzie Polka nie mogła sobie pozwolić na błąd, bowiem zwycięstwo było już za rogiem. Cachoeira nie była już tak aktywna, a Syguła konsekwentnie robiła to samo, co dotychczas, czyli technicznie punktowała oponentkę w wymianach stójkowych. Twarz Brazylijki już mocno krwawiła, cały biały strój zawodniczki zmienił kolor na czerwony. Przypadkowo w końcówce Polka znalazła się jeszcze na plecach.
Starcie potrwało pełne trzy rundy i o triumfatorce zadecydowali sędziowie punktowi, którzy orzekli: 30-27, 30-27, 29-28 na korzyść Klaudii Syguły. Polka tym samym zaliczyła drugie zwycięstwo w organizacji UFC.










