Reklama

Reklama

Conor McGregor ogłosił zakończenie sportowej kariery w MMA

Były dwukrotny mistrz UFC Conor McGregor kończy sportową karierę w MMA. 30-letni Irlandczyk ogłosił swoją decyzję w mediach społecznościowych.

"Zdecydowałem się odejść ze sportu znanego jako Mieszane Sztuki Walki" - napisał McGregor na Twitterze. "Życzę moim starym kolegom sukcesów. Ja teraz dołączę do do innych, którzy już są na emeryturze" - dodał.

Reklama

McGregor ostatnią walkę stoczył w październiku 2018 roku. Przegrał wówczas z Chabibem Nurmagomiedowem. Jako bokser, w sierpniu 2017 roku, został zastopowany przez Floyda Mayweathera. Za tę walkę zarobił około 30 milionów dolarów.

"Notorious" zadebiutował w MMA w marcu 2008 roku. Na gali w Dublinie znokautował Gary'ego Morrisa. Później poniósł dwie porażki i nawet zamierzał zrezygnować z dalszej kariery. Lata 2011-2012 były dla Irlandczyka pasmem sukcesów. Wygrał osiem walk, w tym z Arturem Sowińskim.

W lutym 2013 roku podpisał kontrakt z UFC. W debiucie w tej potężnej organizacji posłał na deski Marcusa Brimagea. Za efektowny nokaut otrzymał również nagrodę finansową. Na gali UFC 194 potrzebował zaledwie 13 sekund, żeby rozprawić się z Jose Aldo zdobywając tytuł mistrza UFC w wadze piórkowej. W  listopadzie 2016 roku pokonał Eddiego Alvareza zdobywając mistrzostwo UFC w kategorii lekkiej. McGregor został pierwszym zawodnikiem w historii UFC, który w tym samym czasie posiadał dwa pasy mistrzowskie.

Dwa lata później UFC pozbawiła go pasa wagi lekkiej z powodu braku chęci do obrony tytułu. Nowym mistrzem został Nurmagomiedow. McGregor próbował odzyskać mistrzostwo w październiku 2018 roku, ale przegrał z Nurmagomiedowem przez poddanie w czwartej rundzie.

Niedawno były mistrz dwóch kategorii federacji UFC celebrował w Miami urodziny. Jeden z natrętnych kibiców filmował go nad ranem swoim telefonem. Zdenerwowany "Notorious" wyrwał mu go i zniszczył. Za tę napaść został aresztowany, a następnie wypuszczony.

To nie pierwsze problemy z prawem irlandzkiego wojownika. Przed galą UFC 223 McGregor zachował się skandalicznie podczas dnia medialnego w Barclays Center w Nowym Jorku. "Notoriousa" rozwścieczył fakt, że prezydent UFC Dana White odebrał mu pas wagi lekkiej. Na dodatek doszło do kłótni dobrego kolegi Irlandczyka Artema Lobova z Nurmagomiedowem.

McGregor wraz kompanami zaatakował autobus z zawodnikami. Na pokładzie była też Karolina Kowalkiewicz. Rzucali czym popadnie, a wózkiem do przewożenia ciężkich przedmiotów wybili szybę. Odłamki szkła zraniły w czoło Michaela Chiesę. Na szczęście Kowalkiewicz nic się nie stało. Dana White nazwał to "najbardziej odrażającym wydarzeniem w historii organizacji".

RK

Dowiedz się więcej na temat: Conor McGregor

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje