Reklama

Reklama

Conor McGregor ochrzcił syna, a potem znowu wdał się w bójkę

Conor McGregor, legenda MMA, budzi emocje wszędzie tam, gdzie się pojawi. Najnowszy przykład to jego wizyta w Rzymie, gdzie w sobotę ochrzcił syna. Później w jednym z klubów nocnych - jak czytamy - pobił znanego DJ-a i celebrytę.



Włoch pobity przez byłego mistrza UFC to Francesco Facchinetti. O zdarzeniu poinformowała w mediach społecznościowych jego żona. Do incydentu miało dojść w jednym z rzymskich klubów nocnych, w nocy z soboty na niedzielę. 

Wedle relacji pokrzywdzonego Conor McGregor zaatakował go bez powodu o godz. 2:30 "po przyjacielskiej pogawędce". Facchinetti utrzymuje, że ma złamany nos i rozciętą wargę. Zapowiedział już złożenie sprawy do sądu.  

"Na początku myślałam, że to jakiś żart. Potem odwróciłam się i ujrzałam Conora, którego przytrzymywali pod ścianą jego ochroniarze. On dalej chciał bić Francesco. Jeśli go zobaczycie, trzymajcie się od niego jak najdalej. Nie zbliżajcie się do niego, nie proście o autografy, bo jest osobą niestabilną i niebezpieczną" - napisała na Instagramie żona pobitego celebryty Wilma Faissol.

Reklama

Connor McGregor spotkał się z Jose Mourinho

Irlandzki wojownik przebywa obecnie we Włoszech na wakacjach. W ostatnich dniach spotkał się m.in. z trenerem Romy, Jose Mourinho. Jak donoszą włoskie media, rozmawiał też z papieżem Franciszkiem, który w sobotę - kilka godzin przed opisanym wyżej incydentem - ochrzcił w Watykanie McGregora juniora.

Zawodnik nie zabrał jeszcze głosu na temat oskarżeń wysuwanych pod jego adresem. 

UKi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL