Byli partnerzy Schreiber zmierzą się w oktagonie. Marianna przemówiła
A jednak, Przemysław Czarnecki wkracza do świata freak fightów. Były polityk Prawa i Sprawiedliwości wystąpi na kwietniowej gali PRIME MMA 16, a jego rywalem będzie Piotr Korczarowski. Zestawienie to wcale nie jest przypadkowe - kibice będą mogli bowiem obejrzeć starcie dwóch byłych partnerów znanej freak fighterki i działaczki, Marianny Schreiber. Wobec planów swoich eks 33-latka nie mogła przejść obojętnie i zamieściła w mediach społecznościowych dość wymowny wpis.

Marianna Schreiber to postać, która w ostatnich latach wzbudza ogromne emocje w mediach i internecie. Kilka lat temu zdecydowała się ona na rozpoczęcie kariery we freak fightach, czym zaskoczyła wielu obserwatorów. Nieco wcześniej bowiem walki te nazywała patologią i zarzekała się, że jej noga nigdy nie postanie w klatce. A jednak. Na spróbowanie swoich sił w oktagonie 33-latka namówiła również swojego obecnie byłego już partnera, Piotra Korczarowskiego. Ten zdecydował się wejść do klatki i stoczył walkę w Mariuszem "Dżagą" Ząbkowskim podczas PRIME MMA 14.
Mniej więcej w tym samym czasie w mediach zaczęły pojawiać się pogłoski, że do debiutu w MMA szykuje się również Przemysław Czarnecki, kolejny były partner Schreiber. Informacje te wywołały ogromne poruszenie wśród internautów, którzy szybko zaczęli sugerować, że były polityk PiS powinien zmierzyć się właśnie z Korczarowskim. Jak się okazało, na spełnienie tych oczekiwań nie trzeba było długo czekać. PRIME MMA ogłosiło, że podczas kwietniowej gali Prime MMA 16 Przemysław Czarnecki zadebiutuje w klatce, a jego przeciwnikiem będzie właśnie Piotr Korczarowski.
Głośno o Mariannie Schreiber po ogłoszeniu walki Przemysława Czarneckiego i Piotra Korczarowskiego. Musiała zabrać głos
Federacja już na starcie podkreśliła, że pojedynek ten nie będzie dotyczył Marianny Schreiber i wynika jedynie z napięć między samymi zawodnikami. "Obaj otwarcie mówią, że mają na siebie sporo brudów i tylko czekają na moment, żeby to wszystko wyciągnąć" - przekazano w komunikacie.
Internauci mają jednak zupełnie inne zdanie i zaczęli sugerować w sieci, że będzie to "walka o Mariannę". Teraz głos na ten temat postanowiła zabrać sama zainteresowana, która zamieściła w mediach społecznościowych dość wymowny wpis.
"Konflikt moich dwóch byłych partnerów Przemka i Piotrka, to nie jest mój konflikt. Panowie sobie sami będą wyjaśniać między sobą to, co mają do wyjaśnienia. Są to ich sprawy. Nie moje. Chcieli zmierzyć się w klatce. Więc się zmierzą" - ogłosiła na Insta Stories celebrytka i freak fighterka.












