Burza wokół Błachowicza. Żona wkroczyła do akcji. "Niezgodne z prawem"
Jan Błachowicz znalazł się w centrum nieoczekiwanego zamieszania. Wszystko przez grafikę federacji Hype Fighting Championship, na której bez zgody wykorzystano jego wizerunek przy okazji promocji nadchodzącej gali. Na reakcję nie trzeba było długo czekać - na interwencję zdecydowała się małżonka polskiego fightera.

Jan Błachowicz to jeden z najbardziej utytułowanych polskich zawodników mieszanych sztuk walki. Były mistrz UFC przez lata budował swoją pozycję w światowym MMA, sięgając po pas wagi półciężkiej i tocząc wyrównane pojedynki z czołówką kategorii. Jego doświadczenie, siła ciosu i charakter sprawiły, że na stałe zapisał się w historii tej dyscypliny.
Teraz jednak wokół 43-latka znów zrobiło się głośno - tym razem nie za sprawą sportowych osiągnięć. W mediach społecznościowych pojawił się wpis federacji Hype Fighting Championship, której korzenie sięgają Rosji. Organizacja poinformowała o swojej pierwszej polskiej gali, która ma odbyć się w Armenii. Na grafice promującej wydarzenie znalazły się znane postacie, w tym Jan Błachowicz, Amadeusz "Ferrari" Roślik oraz Mateusz Gamrot.
Jan Błachowicz na plakacie promującym gale kontrowersyjnej federacji. Żona fightera musiała interweniować
Publikacja szybko wywołała kontrowersje, a zdecydowaną reakcję podjęła żona zawodnika, Dorota Jurkowska, która jednocześnie pełni funkcję jego menedżerki. W obszernym komentarzu pod wpisem zażądała natychmiastowego usunięcia wizerunku męża ze wszystkich materiałów promocyjnych oraz zaprzestania jego wykorzystywania. Podkreśliła, że takie działania naruszają dobra osobiste zawodnika i są niezgodne z obowiązującym prawem.
"Działając w imieniu Jana Błachowicza, proszę o natychmiastowe usunięcie jego wizerunku z jakichkolwiek materiałów promocyjnych i zaprzestanie ich wykorzystywania i rozpowszechniania w konotacji z państwa organizacją oraz jej partnerami. Wszelkie takie działania naruszają dobra osobiste i są niezgodne z prawem" - napisała Dorota Jurkowska.
Na reakcję włodarzy federacji nie trzeba było długo czekać. Kontrowersyjny wpis błyskawicznie zniknął z profilu Hype Fighting Championship. W mediach społecznościowych jednak wciąż można znaleźć zrzuty ekranu, na których znajduje się wspomniany wpis. Internautom także nie spodobał się fakt, że federacja zdecydowała się na użycie wizerunków znanych polskich fighterów, którzy nawet nie wezmą udziału w ich evencie.
Sam Błachowicz pozostaje skupiony na swojej karierze sportowej. Były mistrz UFC przygotowuje się do kolejnego pojedynku - zmierzy się z Bogdanem Guskovem podczas gali UFC 328, która odbędzie się 9 maja w Newark. Ich poprzednia walka zakończyła się remisem, dlatego rewanż zapowiada się niezwykle emocjonująco.











