Burza po tym, co zrobił Pudzianowski. Mistrz świata nie dowierza. "Bardzo dziwne"
Konflikt pomiędzy Mariuszem Pudzianowskim i federacją KSW zdaje się zaogniać. Były siłacz sugerował niedawno, że organizacja nie wypłaciła mu pieniędzy za walkę, co odbiło się szerokim echem w środowisku. O komentarz poproszony został m.in. Arkadiusz Wrzosek, który w przeszłości mógł pochwalić się mistrzostwem świata amatorów w K1 i mistrzostwem Europy w muay thai. Nie krył on zdziwienia, twierdząc, że do tej pory nie spotkał się z sytuacją, aby KSW zalegało z płatnościami.

W ostatnich dniach środowisko MMA żyło przede wszystkim tym, co dzieje się wokół Mariusza Pudzianowskiego. Były strongman wytoczył ciężkie działa i po tym, jak zapowiedział, że obecnie nie widzi szans na dalszą współpracę z KSW, postanowił zasugerować również, że federacja nie wypłaciła mu pieniędzy za walkę. To wywołało oczywiście poruszenie w środowisku.
Zapowiedziany "HejtPark" z udziałem Wojsława Rysiewskiego na "Kanale Sportowym" przyciągnął masę widzów, którzy oczekiwali odpowiedzi na zarzuty "Pudziana" i doczekali się krótkiego komentarza. Zanim jednak do tego doszło, o komentarz w sprawie poproszony został także Arkadiusz Wrzosek, podczas rozmowy na kanale "Fansportu".
Pudzianowski wywołał burzę. Gwiazdor KSW dosadnie o siłaczu, "nie ma odwrotu"
Były mistrz świata amatorów w K1 i mistrz Europy w muay thai nie ukrywał, że chociaż nie zna szczegółów sprawy, to obiły mu się o uszy oskarżenia Pudzianowskiego w stronę KSW, które kompletnie go zaskoczyły, bowiem nigdy wcześniej nie spotkał się z podobną sytuacją.
- Po takich słowach nie ma odwrotu, jak to się mówi. Byłem zaskoczony, jak to zobaczyłem. Nie zagłębiałem się dokładnie, co on tam powiedział, widziałem tylko jakieś nagłówki, że KSW mu nie wypłaciło pieniędzy. Byłoby to dla mnie bardzo dziwne, bo ja mam takie doświadczenia z KSW, że jest wystawiona faktura i od razu jest przelew - tłumaczył.
Nie było nigdy problemu. Ja nigdy nie słyszałem, żeby KSW komuś kasę zalegało, nigdy... Oni by woleli nie zapłacić jakiemuś podwykonawcy, niż zawodnikowi. To jest najgorsze, co może być dla organizatora
Korzystając z zamieszania, jakie zrobiło się w ostatnim czasie, Pudzianowski postanowił poinformować swoich fanów, że to jeszcze nie koniec jego kariery w MMA. Niebawem ma zostać ogłoszona jego kolejna walka i jak sam zapowiada, będzie głośno o wydarzeniu z jego udziałem.
- Już niebawem dowiecie się co odpalę aż fajerki podskoczą. Stać mnie jeszcze na dużo!!!! (pis. oryg.) - pisał w mediach społecznościowych.
Po raz ostatni Pudzianowski pojawił się w oktagonie podczas gali XTB KSW 105, która odbyła się w PreZero Arenie Gliwice w kwietniu tego roku. Eddie Hall zdemolował jednak "Dominatora" w 30 sekund.













