Błachowicz ogłasza ws. końca kariery. Legenda UFC wypadła z walki przez kontuzję
Tydzień temu Jan Błachowicz zaniepokoił fanów informacją o operacji, którą będzie musiał przejść przed powrotem na matę. Ze względu na uraz Polak wypadł z głośnego rewanżu z Bogdanem Guskovem i nie zawalczy z Uzbekiem na gali UFC 328. Część kibiców obawiała się, że nieszczęśliwy wypadek byłego mistrza wagi półciężkiej może spowodować decyzję o zakończeniu jego kariery. 43-latek w końcu postanowił zabrać głos w sprawie. Z jego ust padła konkretna deklaracja.

Jan Błachowicz, mimo 43 lat na karku, w dalszym ciągu prezentuje w oktagonie poziom godny występów w UFC. Polak znajduje się obecnie na 4. miejscu rankingu wagi półciężkiej i nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w organizacji.
Majowa walka "Cieszyńskiego Księcia" z Bogdanem Guskovem mogłaby zagwarantować mu także potencjalny pojedynek o tymczasowy pas kategorii. Co prawda organizacja nie zdecydowała się jeszcze na taki ruch. Niewykluczone jednak, że po poważnej kontuzji odniesionej przez aktualnego czempiona Carlosa Ulberga, już wkrótce UFC wyłoni dwójkę zawodników z czołówki do walki o tytuł interim.
Na nieszczęście Błachowicza w ostatnim czasie również dopadły problemy problemy z kolanem. Zawodnik odniósł kontuzję łąkotki, która wyklucza go z rewanżu z Guskovem oraz utrudnia drogę do odzyskania dawnego mistrzostwa.
Jan Błachowicz już po operacji. Nagle ogłosił ws. końca kariery. "Bardzo zły"
43-latek przed tygodniem poinformował fanów o potrzebie zoperowania wspomnianego kolana i zdradził potencjalny termin powrotu na matę. Ma on wynieść od jednego do sześciu tygodni. Należy pamiętać, że po urazie czeka go również rehabilitacja, która dodatkowo wydłuży mu czas powrotu do treningu z pełnym obciążeniem.
Część fanów ze względu na wiek Błachowicza i fakt, że w kontrakcie z UFC pozostała mu jedna walka, obawiała się z jego strony decyzji o zakończeniu kariery. W wywiadzie na kanale "MiddleEasy" zawodnik zdecydował się uspokoić kibiców.
- Muszę zakończyć karierę na swoich warunkach. Nie zatrzymujemy się. Byłem bardzo zły na początku, gdy doznałem tej kontuzji. Pierwszy dzień to było dużo bólu. Prawie nie spałem pierwszej nocy, ale na drugi dzień powiedziałem sobie, że to nie może być koniec mojej kariery. Jadę do lekarza, żeby to naprawić. Karierę skończę po swojemu, a nie w ten sposób - zapewnił "Cieszyński Książę".
Ze słów Błachowicza wynika, że zamierza wypełnić kontrakt i zawalczyć jeszcze dla UFC. Tym samym 43-latek ogłosił, że nie zamierza kończyć kariery. Być może w przypadku wygranej w następnym pojedynku jego umowa z organizacją zostanie przedłużona, a Polak włączy się do walki o ewentualny tymczasowy pas kategorii.













