Awantura w klatce na FAME 29. Bomba skopał rywala po walce. Interwencja ochrony
Walka Pawła "Scarface'a" Bomby i Łukasza "Cameraboya" Pawłowskiego byłą jedną z tych, na którą najbardziej czekali fani podczas gali FAME 29. O ile sam pojedynek zakończył się już w 1. rundzie, to najwięcej działo się już po przerwaniu walki. Bomba wykorzystał nieuwagę "Cameraboya" i zaatakował go kopnięciem na żebra.

Na karcie walk gali FAME 29 nie brakowało pojedynków, które przyciągały największą uwagę kibicóe freak fightów, a oprócz turnieju o Mercedesa S-Class, to m.in. pojedynek Pawła Bomby z "Cameraboyem" był jednym z najbardziej wyczekiwanych, ze względu na realny konflikt pomiędzy zawodnikami.
Samo starcie nie potrawało jednak przesadnie długo, bo znalazło koniec jeszcze w 1. rundzie. "Scarface" dwukrotnie doprowadzał do liczenia rywala, a drugie z nich okazało się także ostatnim. Pawłowski postanowił nie kontynuować walki, ale nie oznaczało to jednak końca przyjętych ciosów.
Paweł Bomba zaatakował rywala po walce. Awantura w klatce. Ochrona w akcji
Po tym, jak "Cameraboy" odwrócił się w stronę narożnika i pogodził się z przegraną, Bomba minął sędziego i postanowił z rozpędu kopnąć rywala na wysokości żeber. Tego spodziewali się jednak ochroniarze, którzy błyskawicznie pojawili się w oktagonie i zaczęli odciągać od siebie rywali. "Cameraboy" bowiem błyskawicznie po porażce wpadł w szał i zaczął przedzierać się do Bomby, oczywiście nieskutecznie.
Pawłowski szybko zaczął przekonywać, że on chce rewanżu z Bombą, tym bardziej po tym, do czego doszło już po zakończeniu ostatniego starcia, jednak domaga się formuły bokserskiej.












