Reklama

Reklama

Artur Szpilka reaguje po efektownym zwycięstwie. Znów to ma!

Artur Szpilka efektownie wrócił na zwycięską ścieżkę, rozprawiając się w debiucie w klatce ze swoim byłym rywalem z boksu, Siergiejem Radczenką. 33-latek ma już swój profil na branżowym portalu statystycznym, a w nim na razie krystaliczny bilans, na co zwrócił uwagę główny zainteresowany.

Artur Szpilka nie był faworytem w starciu z Siergiejem Radczenką, z którym odniósł wielce kontrowersyjne zwycięstwo większościową decyzją sędziów w marcu 2020 roku, gdy obaj zmierzyli się w boksie.

Jednak spektakularna porażka z Łukaszem Różańskim sprawiła, że "Szpila" wywrócił swoją karierę sportową do góry nogami.

Artur Szpilka: Znowu niepokonany

Sportowiec wprawdzie nie przesądził, że jego rozbrat z boksem jest całkowity, jednak teraz otworzył rozdział walk w klatce w formule mieszanych sztuk walki.
W sobotę Szpilka umiejętnie poprowadził walkę z faworyzowanym Ukraińcem, wykorzystując początkujące umiejętności w parterze.

Reklama

Wieliczanin zrobił użytek ze znacznej przewagi w masie ciała i walkę zakończył w dosiadzie, okładając Radczenkę m.in. uderzeniami z łokcia. W drugiej rundzie przeciwnik, pod naporem Polaka, odklepał i starcie zostało przerwane.

Od teraz Szpilka figuruje już nie tylko w boxrecu, czyli największym statystycznym portalu bokserskim na świecie. Jego profil pojawił się także w najpopularniejszej witrynie MMA, czyli sherdogu. Przy nazwisku Szpilki widnieje już premierowe zwycięstwo przez techniczny nokaut.

- Trzeba się zacząć przyzwyczajać, boxrec idzie w odstawkę w karierze Artura - napisał na Twitterze red. Cezary Kolasa z bokser.org. Do tego wpisu szybko odniósł się sam Szpilka.

- Znowu niepokonany - zareagował wieliczanin z dużym dystansem, o czym świadczyły dodane emotikony.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL