Reklama

Reklama

10. kolejka Euro 2020-Kwalifikacje: Macedonia Północna - Izrael 1-0 (1-0)

19 listopada na Toše Proeski Arena w Skopje odbył się pojedynek 10. kolejki Euro 2020-Kwalifikacje pomiędzy drużynami Macedonii i Izraela. Starcie zakończyło się zwycięstwem Macedonii 1-0. Na stadionie zasiadło 5 573 widzów.

19 listopada  na Toše Proeski Arena w Skopje odbył się pojedynek  10. kolejki Euro 2020-Kwalifikacje pomiędzy drużynami Macedonii  i Izraela. Starcie zakończyło się zwycięstwem Macedonii 1-0. Na stadionie zasiadło 5 573 widzów.

Drużyny zajmowały sąsiednie miejsca w tabeli, więc zapowiadał się ciekawy i wyrównany mecz. Reprezentacja Izraela zajmowała 32., natomiast jedenastka Macedonii - 33. miejsce.

Występujące tu jedenastki w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą sześć razy. Reprezentacja Izraela wygrała aż cztery razy, zremisowała raz, a przegrała tylko raz.

Kto by pomyślał, że już od pierwszego gwizdka sędziego piłkarze będą grać aż tak agresywnie. Sędzia miał dużo pracy, piłkarze skupiali się na polowaniu na nogi przeciwników i pewnie dlatego kibice nie obejrzeli w tym czasie żadnej bramki. Między 29. a 35. minutą, arbiter starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki piłkarzom gości i jedną drużynie przeciwnej.

Reklama

W 41. minucie Eli Dasa został zastąpiony przez Orela Dganiego.

Tuż przed końcem pierwszej połowy jedyną bramkę meczu zdobył Boban Nikolov dla drużyny Macedonii. Bramka padła w tej samej minucie. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem reprezentacji Macedonii.

Trener Izraela postanowił zagrać agresywniej. W 59. minucie zmienił pomocnika Ilaya Elmakayesa i na pole gry wprowadził napastnika Doleva Hazizę. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego drużyna wciąż miała problemy ze skutecznością. Między 60. a 88. minutą, sędzia starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki zawodnikom gości i jedną drużynie przeciwnej.

W drugiej połowie nie padły gole.

Reprezentacja Izraela zagrała bardzo agresywnie, co niestety przełożyło się na dużą liczbę fauli. Arbiter starał się panować nad sytuacją i chętnie wyciągał kolorowe kartoniki, niestety nawet to nie ochłodziło rozgrzanych głów zawodników. Sędzia przyznał dwie żółte kartki piłkarzom gości w pierwszej połowie, w drugiej również dwie. Reprezentanty drużyny przeciwnej obejrzały w pierwszej połowie jedną żółtą kartkę, w drugiej także jedną.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL