Reklama

Reklama

Liga meksykańska - 9. kolejka Liga MX: CF Monterrey - CSyD Atlas de Guadalajara 1-1 (0-0)

9 września na Estadio BBVA Bancomer w Guadalupe odbył się pojedynek 9. kolejki meksykańskiej Liga MX pomiędzy drużynami Monterrey i Atlasu. Mecz zakończył się remisem 1-1.

9 września  na Estadio BBVA Bancomer w Guadalupe odbył się pojedynek  9. kolejki meksykańskiej Liga MX pomiędzy drużynami Monterrey  i Atlasu. Mecz zakończył się remisem 1-1.

Występujące tu jedenastki w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 37 razy. Drużyna Monterrey wygrała aż 19 razy, zremisowała osiem, a przegrała tylko 10.

Początek spotkania nie zapowiadał emocjonującego meczu. Piłkarze starali się wypracowywać sytuacje, ale gra nie kleiła się obu drużynom. Sędzia miał niewiele pracy. Dopiero w drugim kwadransie coś zaczęło się dziać na boisku. Jedyną kartkę w pierwszej połowie obejrzał Sebastián Vegas z Monterrey. Była to 28. minuta starcia.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Reklama

Na murawie, jak to często zdarzało się Monterrey w tym sezonie, pojawił się Miguel Layun, którego zadaniem było wzmocnienie szyków obronnych. Zmienił on w 46. minucie Dorlana Pabóna. Drugą połowę zespół Monterrey rozpoczął w zmienionym składzie, za Vincenta Janssena wszedł Maximiliano Meza.

Arbiter przyznał żółte kartki zawodnikom Monterrey: Maximilianowi Mezie w 47. i Miguelowi Layunowi w 57. minucie. W 65. minucie za Jesusa Gallardo wszedł José Alvarado. W 66. minucie kartkę dostał José Abella z drużyny gości.

Wysiłki podejmowane przez jedenastkę Atlasu w końcu przyniosły efekt bramkowy. Na 22 minuty przed zakończeniem drugiej połowy dającą prowadzenie bramkę dla drużyny Atlasu zdobył Luciano Acosta. Przy strzeleniu gola pomógł Jesús Isijara.

W 76. minucie boisko opuścili zawodnicy gospodarzy: Daniel Parra, Claudio Kranevitter, a na ich miejsce weszli Sebastián Vegas, Celso Ortiz. W 81. minucie kartkę dostał Claudio Kranevitter, piłkarz Monterrey. W tej samej minucie trener Atlasu postanowił wzmocnić linię pomocy i w 81. minucie zastąpił zmęczonego Luciana Acostę. Na boisko wszedł Alan Reyes, który miał za zadanie wprowadzić nieco spokoju w środku boiska.

Zawodnicy Monterrey otrząsnęli się z chwilowego letargu. Ruszyli do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Ich wysiłki przyniosły efekt. Na sześć minut przed zakończeniem spotkania na listę strzelców wpisał się Rogelio Funes. Sytuację bramkową stworzył Miguel Layun.

W 88. minucie boisko opuścili zawodnicy Atlasu: Alex Ibarra, Ignacio Jeraldino, a na ich miejsce weszli Ángel Márquez, Marcelo Correa. Do końca pojedynku rezultat nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się wynikiem 1-1.

Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny. Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty.

Piłkarze gospodarzy otrzymali w meczu cztery żółte kartki, a ich przeciwnicy jedną.

Zespół Monterrey w drugiej połowie dokonał pięciu zmian. Natomiast jedenastka gości w drugiej połowie wykorzystała wszystkie zmiany.

Już w najbliższą niedzielę drużyna Atlasu zawalczy o kolejne punkty u siebie. Jej przeciwnikiem będzie Mazatlán FC. Natomiast we wtorek CF Pachuca będzie rywalem zespołu Monterrey w meczu, który odbędzie się w Pachucej de Soto.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL