Reklama

Reklama

Liga łotewska - 16. kolejka Virsligi: Valmiera - Spartaks 1-2 (0-0)

31 maja na Vidzemes Olimpiskais centrs odbył się mecz 16. kolejki łotewskiej Virsligi pomiędzy drużynami Valmiery i Spartaksu. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Spartaksu 2-1. Na stadionie zasiadło 400 widzów.

31 maja  na Vidzemes Olimpiskais centrs odbył się mecz  16. kolejki łotewskiej Virsligi pomiędzy drużynami Valmiery  i Spartaksu. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Spartaksu 2-1. Na stadionie zasiadło 400 widzów.

Zespoły nie spotykały się na boisku zbyt często. Na 13 pojedynków jedenastka Spartaksu wygrała sześć razy, ale więcej przegrywała, bo siedem razy. Żadne starcie nie zakończyło się remisem.

Od początku spotkania niewiele się działo na boisku. Można powiedzieć, że jednym z ważniejszych wydarzeń w pierwszych minutach meczu było ukaranie zawodnika kartką. Jedyną kartkę w pierwszej połowie sędzia wręczył Shunsuke Nakamurze z Valmiery. Była to ósma minuta pojedynku.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Reklama

W 57. minucie Lucky Opara został zmieniony przez Gabriela Charpentiera. W 58. minucie w drużynie Spartaksu doszło do zmiany. Ričards Korzāns wszedł za Edgarsa Gauracsa.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Spartaksu w 59. minucie spotkania, gdy Gabriel Charpentier strzelił pierwszego gola. Po godzinie gry arbiter przyznał kartkę Vitalijsowi Smirnovsowi z drużyny gości. W 64. minucie Leo Lelis wyrównał wynik meczu z rzutu karnego.

W 68. minucie sędzia ukarał żółtą kartką Vladislavsa Lazarevsa z Valmiery, a w 70. minucie Vitālijsa Rečickisa z drużyny przeciwnej.

Niedługo później Nemanja Belaković wywołał eksplozję radości wśród kibiców Spartaksu, zdobywając kolejną bramkę w tej samej minucie meczu. Chwilę później trener Spartaksu postanowił wpuścić trochę wiecej świeżości w linię pomocy i w 73. minucie zastąpił zmęczonego Nemanję Belakovicia. Na boisko wszedł Alexandre Obambot, który miał za zadanie wprowadzić nieco spokoju w środku boiska.

W następstwie utraty bramki trener Valmiery postanowił zagrać agresywniej. W 75. minucie zmienił pomocnika Mārcisa Ērglisa i na pole gry wprowadził napastnika Gatisa Kalniņša. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego zespół wciąż miał problemy ze skutecznością. W 76. minucie kartką został ukarany Gabriel Charpentier, zawodnik Spartaksu. Na trzy minuty przed zakończeniem spotkania w drużynie Valmiery doszło do zmiany. Madis Miķelsons wszedł za Vladislavsa Soloveičiksa.

Do końca meczu rezultat nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się wynikiem 1-2.

Sędzia pokazał dwie żółte kartki piłkarzom gospodarzy, a zawodnikom Spartaksu przyznał trzy.

Jedenastka gospodarzy w drugiej połowie dokonała dwóch zmian. Natomiast zespół Spartaksu w drugiej połowie wykorzystał wszystkie zmiany.

Drużyny będą miały 14-dniową przerwę w rozgrywkach. Dopiero 15 czerwca drużyna Valmiery rozegra kolejny mecz na wyjeździe. Jej przeciwnikiem będzie FK Jelgava. Natomiast 16 czerwca FC Daugavpils / Progress zagra z jedenastką Spartaksu na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL