Reklama

Reklama

Liga łotewska - 11. kolejka Virsligi: Daugava Ryga - FK JPFS / Spartaks Jūrmala 0-0

W spotkaniu 11. kolejki łotewskiej Virsligi, które rozegrane zostało 8 maja, drużyna Daugavy Ryga zremisowała ze Spartaksem 0-0. Mecz na RTU stadions w Rydze obejrzało 400 widzów.

W  spotkaniu 11. kolejki łotewskiej Virsligi, które rozegrane zostało 8 maja, drużyna Daugavy Ryga zremisowała  ze Spartaksem  0-0. Mecz na RTU stadions w Rydze obejrzało 400 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między jedenastkami jest bardzo bogata. Na 22 pojedynki zespół Daugavy Ryga wygrał 14 razy i zanotował osiem porażek, żadne starcie nie zakończyło się remisem.

Sędzia musiał opanować emocje piłkarzy już na początku meczu. Między 13. a 40. minutą, sędzia starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki piłkarzom gospodarzy i jedną drużynie przeciwnej.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Na drugą połowę zespół Daugavy Ryga wyszedł w zmienionym składzie, za Maksima Marusicha wszedł Alain Herve. W 54. minucie kartkę dostał Gabriel Charpentier, piłkarz Spartaksu.

Reklama

Trener Spartaksu postanowił zagrać agresywniej. W 60. minucie zmienił pomocnika Andrejsa Kiriļinsa i na pole gry wprowadził napastnika Edgarsa Gauracsa, który w bieżącym sezonie ma na koncie już trzy bramki. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego zespół wciąż miał problemy ze skutecznością. W 62. minucie Gabriel Charpentier został zmieniony przez Luckiego Oparę. W 75. minucie Nemanja Belaković został zmieniony przez Tina Vukmanicia, co miało wzmocnić drużynę Spartaksu. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Alansa Sineļnikovsa na Aleksandrsa Fertovsa oraz Tomáša Malca na Maksima Maksimova.

Między 78. a 85. minutą, sędzia starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki zawodnikom gospodarzy i jedną drużynie przeciwnej.

Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty. Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny.

To był brutalny mecz. Obie drużyny koncentrowały się bardziej na faulowaniu przeciwnika niż na strzelaniu goli. Arbiter w pierwszej połowie pokazał dwie żółte kartki zawodnikom gospodarzy, natomiast w drugiej dostali tyle samo. Piłkarze Spartaksu dostali w pierwszej połowie jedną żółtą kartkę, a w drugiej jedną więcej.

Obie jedenastki wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą niedzielę drużyna Daugavy Ryga będzie miała szansę na kolejne punkty grając na wyjeździe. Jej rywalem będzie FK Jelgava. Tego samego dnia FK Liepāja zagra z jedenastką Spartaksu na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL