Reklama

Reklama

Mityng w Ostrawie: Wszystkie oczy na Usaina Bolta

Jamajski sprinter Usain Bolt był największą gwiazdą mityngu "Złote Kolce" zorganizowanego po raz 51. w Ostrawie. Wygrał bieg na 100 m z czasem 10,04 s i był mocno zawiedziony. Zwłaszcza że w maju pokonał ten dystans już w 9,82.

- To trudne do wytłumaczenia. Nie wiem, co się stało i gdzie popełniłem błąd, ale oczywiście nie może mnie taki rezultat satysfakcjonować. W bloku startowym nie czułem tej eksplozji - przyznał po rywalizacji rekordzista świata na 100 i 200 m.

Zawody odbyły się na pamiętającym lata 30. ubiegłego wieku Stadionie Miejskim w Ostrawie - Vitkovicach, ale organizatorzy w biurze prasowym prezentowali plan rekonstrukcji obiektu, która ma kosztować 18 mln euro i zakończyć się w 2014 roku.

12-tysięczna widownia wypełniła się "po brzegi", na parkingach nie brakowało samochodów z polskimi rejestracjami. Bilety kosztowały 100 koron (17 złotych). Od niemal pięciokrotnie większego - ale wciąż modernizowanego - Stadionu Śląskiego w Chorzowie ostrawską arenę dzieli ok. 100 km.

Reklama

Bolt, trzykrotny złoty medalista olimpijski igrzysk w Pekinie, spędził w Ostrawie kilka dni. Dzień przed mityngiem bawił się na bieżni z młodymi czeskimi biegaczami, od których dostał 10-kilogramową czekoladę.

Przy pełnych trybunach rywalizowali nie tylko zawodnicy znani z największych światowych imprez, ale wcześniej również dzieci, dopingowane przez kolegów. Gwiazdy zawodów zaprezentowały się na bieżni w luksusowych kabrioletach. Nieco zaskoczeni widzowie nie zobaczyli Bolta. "Czekacie na Usaina? Rozgrzewa się" - uspokajał kibiców spiker.

Jamajczyk pojawił się na stadionie dopiero przed startem. Pokazał, że jest nie tylko biegaczem, ale i "showmanem". Wzbudził owację, zwłaszcza w momencie przebierania się, gdy zdjął koszulkę, prezentując muskulaturę.

Rywalizację stumetrowców widzowie oglądali na stojąco, potem sprinter boso obiegł jeszcze stadion, dziękując za doping i życzenia złotych medali w Londynie. Później długo rozdawał autografy, głównie uradowanym nastolatkom z flagami Jamajki wymalowanymi na policzkach.

Z Ostrawy - Piotr Girczys


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL