Reklama

Reklama

  • 1 .Paris Saint-Germain FC (46 pkt.)
  • 2 .OGC Nice (33 pkt.)
  • 3 .Olympique Marsylia (33 pkt.)
  • 4 .Stade Rennes FC (31 pkt.)
  • 5 .Montpellier HSC (31 pkt.)
  • 6 .AS Monaco (29 pkt.)
  • 7 .FC Nantes (28 pkt.)
  • 8 .Lille OSC (28 pkt.)

Zakończenie sezonu w Ligue 1. Henryk Kasperczak: Mówiłem, że tak będzie

Spełniły się przewidywania byłego trenera między innymi francuskich klubów Henryka Kasperczaka. Niespełna miesiąc temu w rozmowie z Interią przekonywał, że nie ma szans na wznowienie rozgrywek nad Sekwaną, dziś stało się to faktem.

We Francji nie dokończą sezonu 2019/2020, decyzją premiera tego kraju profesjonalne rozgrywki piłkarskie nie zostaną wznowione przed początkiem września. Formalnie oznacza to koniec sezonu w dwóch najwyższych klasach rozgrywkowych.

- Wcale nie jestem zdziwiony taką decyzją, bo widzę, jaka jest tutaj sytuacja. To jest dobra decyzja zarówno dla zawodników jak i dla całej Francji. Tutaj już od dłuższego czasu nie za bardzo w ogóle rozmawiano o tym, jak dalej można byłoby prowadzić rozgrywki, czy tego chcą, czy mecze miałyby się odbywać z publicznością czy bez. To jest słuszna decyzja, we Francji dalsze granie byłoby dużym ryzykiem, nie wiadomo co ten koronawirus może jeszcze zrobić, ja widzę, że jest coraz gorzej. Niektóre testy wykazują, że wynik jest negatywny, a za trzy, cztery dni okazuje się jednak, że jest pozytywny. Co do samych rozgrywek, to nie wiem, jak oficjalnie ten sezon zostanie rozliczony, jakie podjęte zostaną decyzje. Sytuacja jest przynajmniej jasna jeśli chodzi o samą grę i nikt nie będzie ryzykował zdrowiem piłkarzy - mówi mieszkający w Saint-Etienne Henryk Kasperczak.

Reklama

We Francji prawie wszystkie zespoły rozegrały do tej pory po 28 spotkań, nie odbył się tylko mecz pomiędzy Paris Saint-Germain, a RC Strasbourg. Do zakończenia sezonu zostało dziesięć kolejek, liderem jest PSG, które ma 12 punktów przewagi nad Olympikiem Marsylia.

Pod względem liczby przypadków Francja jest trzecim najbardziej dotkniętym pandemią krajem w Europie. Jak do tej pory odnotowano już ponad 166 tysięcy przypadków zachorowań, ponad 23 tysięcy osób zmarło.

- W dalszym ciągu nie wychodzę z domu, bo nie wolno. Pomału, progresywnie we Francji będą otwierać kraj, jednak nie we wszystkich regionach nastąpi to w takim samym wymiarze. Nie wszędzie jest taka sama sytuacja, wszyscy zastanawiają się jednak co i jak zrobić, żeby powoli otwierać, bary, restauracje, szkoły. Ludzie nie chcą być dłużej zamknięci, prezydent Macron wydał decyzję, żeby to burmistrzowie miast sami decydowali o kolejnych krokach w swoich regionach - dodaje Henryk Kasperczak.

Były selekcjoner reprezentacji Tunezji i trener między innymi Wisły Kraków nie kryje natomiast zdziwienia decyzją odnośnie wznowienia sezonu w Polsce. 29 maja mają zostać wznowione rozgrywki w PKO BP Ekstraklasie, trzy dni wcześniej mecze ćwierćfinałowe Totolotek Pucharu Polski. Nie przemawia do niego argument, że we Francji jest zdecydowanie więcej zgonów i zachorowań na koronawirusa.

- Jestem zdziwiony tym, że w Polsce chcą dokończyć sezon, za bardzo nie rozumiem na jakiej podstawie. Pod koniec maja ma wystartować liga, a przecież największy wzrost liczby zachorowań jeszcze przez Polskę nie przeszedł. Boję się o to, jak ma wyglądać sezon nad Wisłą, bo kontakt piłkarzy będzie cały czas, przecież nie może być takiej sytuacji, że ktoś będzie prowadził piłkę, a zawodnik przeciwnej drużyny będzie stał od niego w odległości dwóch metrów i się będzie przyglądał? Trzeba wziąć pod uwagę, że owszem we Francji jest zdecydowanie więcej zgonów i zakażeń, natomiast jest tutaj prawie trzy razy więcej ludności - mówił Kasperczak.

W maju władze francuskiej Ligue 1 będą obradować nad tym jakie ostatecznie przyjąć decyzje co do sezonu 2019/2020. W przyszłym miesiącu ustalone zostanie czy PSG otrzyma tytuł mistrza Francji, czy tak jak w Holandii tytuł mistrzowski nie zostanie przyznany. Zapadną też decyzje odnośnie ewentualnych spadków, utrzymań i awansu drużyn do europejskich pucharów.

W związku z przedwczesnym zakończeniem sezonu największy problem będzie miał mistrz Francji i obecny lider rozgrywek PSG, które musi się przygotowywać do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Na czerwiec zapowiadane jest wznowienie tych rozgrywek. Paryżanie są jedyną drużyną z Francji, która gra jeszcze w obecnym sezonie w europejskich pucharach. W 1/8 finału zespół ze stolicy tego kraju wyeliminował Borussię Dortmund.

Zbigniew Czyż

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje