Reklama

Reklama

  • 1 .Lille OSC (59 pkt.)
  • 2 .Paris Saint-Germain FC (57 pkt.)
  • 3 .Olympique Lyon (56 pkt.)
  • 4 .AS Monaco (55 pkt.)
  • 5 .FC Metz (41 pkt.)
  • 6 .Racing Club de Lens (41 pkt.)
  • 7 .Olympique Marsylia (39 pkt.)
  • 8 .Montpellier HSC (39 pkt.)

Świąteczny klasyk Ligue 1 w Marsylii

Wynik niedzielnego meczu odwiecznych rywali - Olympique Marsylia i Paris Saint Germain - w tym sezonie będzie miał wpływ na losy walki o mistrzostwo Francji. Osiem kolejek przed zakończeniem rozgrywek nadzieje na tytuł mają piłkarze i kibiców czterech klubów.

Na razie w tabeli prowadzi ekipa z Paryża, która o punkt wyprzedza Olympique Lyon i o dwa najbliższego przeciwnika. Pięć punktów traci do lidera zespół AS Monaco.

Reklama

- PSG jest faworytem rozgrywek i głównym kandydatem do tytułu. My jednak mamy swoje atuty i postaramy się je wykorzystać - przyznał skrzydłowy z Marsylii Andre Ayew, który w 11 występach przeciw paryżanom zdobył cztery gole.

- Tak naprawdę wyścig o mistrzostwo dopiero się zaczyna - podkreślił Ghańczyk.

Rywalizacja między "Olimpijczykami" z Marsylii i paryżanami szczególnego znaczenia nabrała w latach 90., kiedy w obu drużynach roiło się międzynarodowych gwiazd, jak Urugwajczyk Enzo Francescoli, Niemiec Rudi Voeller czy Liberyjczyk George Weah oraz Brazylijczyk Rai.

Później w Marsylii zanotowaną sporą zapaść, ale ostatnio drużyna na nowo wdarła się do krajowej czołówki. Nadzieje na 10. tytuł w historii wiązano z zatrudnieniem latem charyzmatycznego trenera Marcelo Bielsy. Argentyńczyk doprowadził drużynę na szczyt ligowej tabeli, ale w lutym przytrafiła się jej seria czterech meczów bez zwycięstwa. Ostatnio jednak zespół wrócił na właściwe tory.

- Szczególnie w wygranych pojedynkach z Tuluzą (6-1) i Lens (4-0) pokazaliśmy, że kryzys mamy za sobą. Teraz koncentrujemy się na Paryżu. Wiemy, ile może zależeć od tego spotkania - zaznaczył obrońca Rod Fanni.

Najtrudniejszym zadaniem na Stade Velodrome będzie w niedzielę dla niego i kolegów powstrzymania Zlatana Ibrahimovicia. 33-letni Szwed ostatnio błyszczy formą - przed przerwą na mecze drużyn narodowych zdobył osiem goli w sześciu ligowych występach, a w dwóch meczach reprezentacji Szwecji trzykrotnie pokonał bramkarzy rywali.

W niedzielę na pewno pojawi się na boisku, ale nie wiadomo, czy trener Laurent Blanc będzie mógł na niego liczyć w kolejnych potyczkach w Ligue 1. 9 kwietnia zbierze się bowiem Komisja Dyscyplinarna ligi, by zdecydować o karze dla Ibrahimovicia za obraźliwe wypowiedzi pod adresem sędziów po niedawnym spotkaniu z Girondins Bordeuax (2-3). Grozi mu dyskwalifikacja na cztery mecze.

Ligue 1: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Olympique Marsylia | Paris Saint-Germain | Ligue 1

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje