Reklama

Reklama

  • 1 .Paris Saint-Germain FC (46 pkt.)
  • 2 .OGC Nice (33 pkt.)
  • 3 .Olympique Marsylia (33 pkt.)
  • 4 .Stade Rennes FC (31 pkt.)
  • 5 .Montpellier HSC (31 pkt.)
  • 6 .AS Monaco (29 pkt.)
  • 7 .FC Nantes (28 pkt.)
  • 8 .Lille OSC (28 pkt.)

RC Strasburg - OSC Lille 3-0. Napastnik w roli bramkarza

Do niezwykle nietypowej sytuacji doszło w meczu 2. kolejki francuskiej Ligue 1, kiedy to RC Strasburg pokonał 3-0 OSC Lille. Wszystkie bramki padły, gdy w bramce gości stał... najpierw napastnik, a potem obrońca zespołu z Lille.

Trener Lille Marcelo Bielsa limit zmian wykorzystał już w pierwszej połowie. Dwie pierwsze podyktowane były kontuzjami - już w 12. minucie boisko opuścić musiał Thiago Mendes, a chwilę później Kevit Malcuit. Trzecia wynikała ze słabej gry Fode Ballo Toure, który rozwścieczył trenera obejrzeniem żółtej kartki. W związku z tym drugą połowę Lille miało rozpocząć i skończyć w takim samym składzie.

Bielsa nie przewidział jednak tego, że nie on jeden lubi wybuchowo reagować na boiskowe wydarzenia. W 63. minucie "zagotował" się bowiem bramkarz francuskiej drużyny Mike Maignan, który obejrzał czerwoną kartkę za... rzucenie piłką w głowę przeciwnika.

Reklama

W związku z tym miejsce w bramce zajął nominalny napastnik Nicolas De Preville. Czyste konto zachowywał przez jedenaście minut, ale w końcu mocnym strzałem pokonał go Jonas Martin.

Lille chciało odrabiać straty, a do tego potrzebny był im napastnik. De Preville zdjął więc rękawice i ruszył do ataku, a między słupkami stanął obrońca - Ibrahim Amadou. On jednak skapitulował dwukrotnie - po strzale z rzutu karnego Dimitriego Lienarda i bombie z dystansu Jeremy'ego Grimma.

WG

Ligue 1: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama