Reklama

Reklama

  • 1 .Paris Saint-Germain FC (37 pkt.)
  • 2 .OGC Nice (26 pkt.)
  • 3 .Stade Rennes FC (25 pkt.)
  • 4 .Racing Club de Lens (25 pkt.)
  • 5 .Olympique Marsylia (23 pkt.)
  • 6 .Angers Sporting Club de l'Ouest (22 pkt.)
  • 7 .RC Strasbourg Alsace (19 pkt.)
  • 8 .AS Monaco (19 pkt.)

PSG. Samokrytyczny Neymar: Nie mogę ciągle płakać

Zgadzam się z trenerem Tuchelem, nie wróciłem jeszcze do 100-procentowej formy. Ale na tym etapie sezonu, to normalne. Na tak wysokim poziomie trzeba być na topie od lutego albo od marca – powiedział Neymar przed środowym meczem PSG z Crveną Zvezdą Belgrad w 2. kolejce Ligi Mistrzów.

Brazylijczyk dopiero po raz pierwszy pojawił się na konferencji prasowej od swojej prezentacji w Paryżu na początku sierpnia ubiegłego roku. W dużej części przyczyniła się do tego kontuzja, która wykluczyła go z gry na wiele tygodni miesięcy. Ale nie tylko. Brazylijczyk nie potrzebował aż takiej ekspozycji, wolał raczej pokazywać na boisku, co potrafi.

Problem w tym, że ostatnie miesiące były dla niego bardzo nieudane. Kontuzja w meczu z Marsylią wykluczyła go z gry w kluczowym momencie poprzedniego sezonu. W Paryżu nie zagrał już do końca rundy wiosennej, poświęcając wszystko dobremu występowi na mundialu. Ale w Rosji też mu nie wyszło. Grał całkiem nieźle, jednak Brazylia szybko odpadła, a do Neymara przylgnęła łatka zawodnika turlającego się po murawie i upadającego przy każdym popchnięciu. Sportowo stracił bardzo wiele - bez  szans na jakiekolwiek indywidualne nagrody w tym roku - ale również w oczach kibiców.

Reklama

Dlatego dzisiaj, jakkolwiek to brzmi, Brazylijczyk znowu musi odbudowywać swoją pozycję. I najwyraźniej to rozumie, bo od początku nowego sezonu jest nieco w cieniu, nie pcha się na afisz za wszelką cenę, nie wywołuje kontrowersji. Robi swoje, co widać nie tylko w kolejnych spotkaniach PSG, ale również w klasyfikacji strzelców Ligue1. Po siedmiu meczach "Ney" jako jedyny zawodnik ma na koncie siedem goli.

Dlatego nie mogą dziwić jego słowa na dzisiejszej konferencji prasowej: - Na mundialu bardzo cierpiałem. Zrobiłem wszystko, żeby zagrać i byłem niezmiernie zawiedziony sposobem, w jaki to się potoczyło. Ale nie mogę cały czas płakać. Trzeba iść do przodu - mówił Brazylijczyk, który od niedawna ma również nową rolę w klubie. Thomas Tuchel ustawia go coraz częściej na pozycji zawodnika z numerem "10", czyli typowego rozgrywającego. - Lubię grać na skrzydle, ale trener woli mnie na środku i to on decyduje.

W środę Neymar będzie miał okazję, aby po porażce z Liverpoolem w pierwszej kolejce (2-3) otworzyć konto z bramkami w tym sezonie także w Lidze Mistrzów.

RP

Zobacz wyniki Ligi Mistrzów

Zobacz wyniki Ligue 1


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama