Reklama

Reklama

  • 1 .Stade Rennes (13 pkt.)
  • 2 .Lille OSC (11 pkt.)
  • 3 .Montpellier HSC (10 pkt.)
  • 4 .AS Saint-Etienne (10 pkt.)
  • 5 .AS Monaco (10 pkt.)
  • 6 .RC Lens (10 pkt.)
  • 7 .Paris Saint-Germain (9 pkt.)
  • 8 .Angers Sporting Club de l'Ouest (9 pkt.)

Piłka nożna. Perquis: Piłem, żeby zapomnieć

- Najpiękniejszy moment w mojej karierze? To mecz otwarcia Euro 2012 z Grecją w reprezentacji Polski – mówi były reprezentant „Biało-Czerwonych”, Damien Perquis.

W wywiadzie dla dziennika "L’Equipe" 36-letni zawodnik, który zakończył już karierę zawodniczą, wspomina swoje dokonania piłkarskie. Za najwspanialsze chwile uważa mecze w reprezentacji Polski.

Reklama

- Moja rodzina była na stadionie. Pochodząca z Polski babcia płakała. To było coś więcej niż mecz piłkarski. Niektórzy mówili, że moja prośba o polskie obywatelstwo to był oportunizm. Nie będę ukrywał. Tak, to było częściowo zachowanie oportunistyczne. Ale nikt nie zna prawdziwej historii mojej babci, a ja ją znam. Dla mojej rodziny to była historyczna chwila - tłumaczył Perquis.

Były obrońca Troyes, Sochaux, Saint-Etienne czy Betisu Sewilla opowiada też o najgorszych chwilach w karierze. Było ich kilka, zazwyczaj po porażkach, w których jego zespoły traciły wiele goli, na przykład po meczu z Rennes z 2011 roku zakończonym przegraną 2-6. Perquis dostał wtedy w "L’Equipe" notę 2 w 10-stopniowej skali. - Musiałem pić, żeby zapomnieć. Źle się czułem, kiedy była na mnie nagonka, kiedy byłem krytykowany w gazecie. Wszyscy mówili, że jestem zerem, nie widząc tego, jak gram - mówił były reprezentant Polski.

Dowiedz się więcej na temat: Damien Perquis | reprezentacja Polski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje