Reklama

Reklama

  • 1 .Angers Sporting Club de l'Ouest (0 pkt.)
  • 2 .AS Monaco (0 pkt.)
  • 3 .AS Saint-Etienne (0 pkt.)
  • 4 .Dijon FCO (0 pkt.)
  • 5 .FC Lorient (0 pkt.)
  • 6 .FC Metz (0 pkt.)
  • 7 .FC Nantes (0 pkt.)
  • 8 .Girondins Bordeaux (0 pkt.)

Piłka nożna. George Weah. Kiedy piłkarz zostaje prezydentem

Był mistrzem Włoch, mistrzem Francji, zdobył Puchar Anglii. Był najlepszy na świecie. W 1995 roku wygrał klasyfikację na Piłkarza Roku FIFA i „Złotą Piłkę”. Największe zwycięstwo odniósł w grudniu 2017 roku. Został wybrany prezydentem Liberii.

Liberia, kraj o pięknej nazwie, przygnębiającej historii i koszmarnej rzeczywistości. Powstał dzięki marzeniu o wzniosłej idei wolności dla ciemiężonych w XIX wieku w Stanach Zjednoczonych niewolników. Na tym niewielkim skrawku afrykańskiego wybrzeża osiedlali się przybyli z Ameryki wyzwoleńcy i żyli z miejscową ludnością.

Reklama

Amerykańskie dziedzictwo przetrwało we fladze narodowej, która stanowi replikę amerykańskich gwiazd i pasków, z jedną gwiazdą w lewym górnym rogu i jednostce monetarnej - dolarze liberyjskim. Ale nie tylko. Wyzwoleńcy naśladowali styl amerykańskiego Południa - w architekturze, sposobie życia, ale również w systemie społecznym. Amerykano-Liberyjczycy stworzyli system kolonialny. Stali się władzą gromadzącą majątek wyłącznie we własnych rękach i dominującą ekonomicznie nad miejscowymi poddanymi. Ten model przetrwał aż do czasów współczesnych i pogrążył kraj w wielkim kryzysie gospodarczym, skrajnej biedocie, korupcji i niewyobrażalnej przemocy.

Prezydent z getta

Georghe Weah jest dopiero drugim prezydentem Liberii od 1822 roku, który wywodzi się spoza dotychczasowej elity, z jednej z lokalnych grup plemiennych a nie od wyzwoleńców ze Stanów Zjednoczonych. Jest za to pierwszym prezydentem wychowanym w slumsach, w getcie Monrovii.

Urodził się w Gibraltarze, jednej z największych dzielnic biedoty stolicy Liberii. Położona na nadmorskiej lagunie, ale w okolicznych potokach i rzeczkach płynie nie woda, ale śmieci i ścieki. W slumsach Gibraltaru mieszka dziś 85 tys. ludzi, w domach z dachami z blachy, bez okien i drzwi. W domu, w którym żył obecny prezydent, mieszka jeszcze część jego dalekiej rodziny. Weaha wychowywała babcia. Codziennie walczył o przetrwanie. Aby przeżyć naprawiał telefony i wykonywał drobne prace techniczne.

Dowiedz się więcej na temat: George Weah | liberia | Paris Saint-Germain | AC Milan | AS Monaco

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje