Reklama

Reklama

  • 1 .Paris Saint-Germain FC (24 pkt.)
  • 2 .Lille OSC (22 pkt.)
  • 3 .Olympique Lyon (20 pkt.)
  • 4 .AS Monaco (20 pkt.)
  • 5 .Montpellier HSC (20 pkt.)
  • 6 .Stade Rennes FC (19 pkt.)
  • 7 .Olympique Marsylia (18 pkt.)
  • 8 .Racing Club de Lens (18 pkt.)

Paris Saint-Germain - FC Nantes 4-1. Bramka Prejouce'a Nakoulmy

PSG pokonało na własnym stadionie Nantes 4-1 (2-0) w sobotnim meczu 13. kolejki Ligue 1. Gospodarze już przed przerwą wypracowali sobie bezpieczną przewagę i ich spokoju nie zmącił nawet gol kontaktowy strzelony przez byłego napastnika Górnika Zabrze Prejuce’a Nakoulmę.

Ligue 1 - sprawdź terminarz, wyniki oraz tabelę!

Reklama

Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem zdecydowanej przewagi PSG. Trio Neymar - Edison Cavani - Angel Di Maria co chwila nękało Cipriana Tatarusanu, który musiał dwoić się i troić na linii bramkowej.

Czyste konto udało mu się zachować do 38. minuty. Wówczas piłkę w środkowej części boiska przejął Adrien Rabiot, a szybką akcję gospodarzy strzałem po ziemi z 12 metrów zakończył Cavani. Cztery minuty później było już 2-0. Nikt nie przeciął dośrodkowania Di Marii z prawego skrzydła i ku swemu zaskoczeniu Argentyńczyk mógł rozpocząć świętowanie gola. W tej części meczu piłkarze Claudio Ranierego byli zupełnie bezradni w ofensywie.

W przerwie trener dokonał jednej ofensywnej zmiany, ale dopiero ta druga dała pożądany efekt. W 59. minucie Prejuce Nakoulma zmienił Andreia Girotto i już kilkadziesiąt sekund później mógł cieszyć się z kontaktowego gola. "Prezes" wykończył płynną akcję strzałem z najbliższej odległości, wlewając nadzieję w serca gości.

To jednak tylko podrażniło graczy PSG. W 65. minucie na strzał z 15 metrów zdecydował się Javier Pastore, a fatalnie w tej sytuacji zachował się Tatarusanu. Mając piłkę na rękawicach, odbił ją w górę tak nieumiejętnie, że ta zmieściła się jeszcze między nim, a poprzeczką i było 3-1.

Ranieri chciał zagrać jeszcze ofensywniej, posyłając do gry Adriena Thomassona, ale do końca to gospodarze rozdawali karty. W 79. minucie dramatyczną niefrasobliwością we własnym polu karnym "popisali się"

obrońcy Nantes, a Cavani nie miał problemu z tym, by przypadkowo przechwyconą piłkę skierować do pustej bramki.

Czwarty gol wyraźnie uspokoił PSG. Gracze Unai Emery’ego przenieśli ciężar gry do środkowej strefy boiska, którą w pełni kontrolowali. Dzięki kompletowi punktów paryżanie powiększyli przewagę w tabeli nad drugim AS Monaco do sześciu punktów.

BR

Paris Saint-Germain - FC Nantes 4-1 (2-0)

1-0 Edinson Cavani (38.)

2-0 Angel Di Maria (42.)

2-1 Prejuce Nakoulma (60.)

3-1 Javier Pastore (65.)

4-1 Edinson Cavani (79.)

Dowiedz się więcej na temat: Paris Saint-Germain | FC Nantes | Prejuce Nakoulma

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje