Reklama

Reklama

  • 1 .Paris Saint-Germain FC (42 pkt.)
  • 2 .Lille OSC (42 pkt.)
  • 3 .Olympique Lyon (40 pkt.)
  • 4 .AS Monaco (36 pkt.)
  • 5 .Stade Rennes FC (36 pkt.)
  • 6 .Olympique Marsylia (32 pkt.)
  • 7 .Racing Club de Lens (31 pkt.)
  • 8 .Angers Sporting Club de l'Ouest (30 pkt.)

Neymar zdradza gdzie będzie grał w przyszłym sezonie

Brazylijczyk Neymar, najdroższy piłkarz na świecie, kupiony latem przez PSG za 222 mln euro udzielił pierwszego dłuższego wywiadu oficjalnej stronie paryskiego klubu. Ujawnia w nim, jakie ma plany na najbliższe miesiące i potwierdza słowa swojego prezesa Nassera al-Khelaifiego, który deklarował, że w przyszłym sezonie zawodnik zostanie w Paryżu „na 2000 procent”.

"To dopiero początek (przygody w Paryżu)", mówi Neymar. "Przyszedłem tutaj, żeby przejść do historii i pomóc wspiąć się PSG na wyższy poziom".

Reklama

Pytania o przyszłość Brazylijczyka są zasadne, bo od wielu tygodni uporczywie wraca sprawa jego ewentualnego transferu do Realu Madryt. Prezes Florentino Perez jest gotowy rozbić bank, żeby ściągnąć Neymara i budować wokół niego nową drużynę, gdy z klubem pożegna się Cristiano Ronaldo. Oprócz niewątpliwych chęci na taką transakcję, jest w tym jednak wiele gry psychologicznej obliczonej na wprowadzenie zamieszania w paryskich szeregach. Za niecałe dwa tygodnie Real zagra z PSG w Lidze Mistrzów i szczególnie hiszpańska prasa stara się na wszelkie sposoby destabilizować Francuzów. Neymar swoją deklaracją ucina spekulacje, przynajmniej na razie. Tym bardziej, że w Paryżu warunki ma niemal królewskie (ponad 37 mln euro netto rocznie, jak ujawnił portal Football Leaks), a przede wszystkim jego odejście byłoby ciosem dla polityki katarskich właścicieli PSG, na co w obecnej sytuacji geopolitycznej nie mogą sobie pozwolić.

W wywiadzie dla psg.fr Neymar stara się też przekonywać, że jego celem nie jest to, aby być bezwzględnie najważniejszym graczem w drużynie. "Robię to, co potrafię najlepiej - cieszę się futbolem, kreuję grę, strzelam gole i podaję do kolegów. Po to przyszedłem. Z Cavanim, Mbappe albo Di Marią wszyscy możemy być zawodnikami, którzy decydują o losach meczu", przekonuje Neymar i dodaje: "Wyniki nie zależą jednak tylko od trzech napastników".

Szczególnie w ostatnim czasie boiskowe prowokacje Brazylijczyka wzbudzają wiele kontrowersji, on je jeszcze bardziej napędza, ale statystyki ma również nadzwyczajne - w tym sezonie w 24 meczach we wszystkich rozgrywkach strzelił już 26 goli. Został też autorem 2000. bramki w historii klubu w spotkaniach u siebie (z Montpellier), a także po raz trzeci otrzymał wyróżnienie Samba d’Or dla najlepszego Brazylijczyka grającego w Europie.

RP

Zobacz wyniki francuskiej Ligue1

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje