Reklama

Reklama

Neymar odpowiedział na gwizdy kibiców. "I tak tutaj zostanę"

Piłkarze Paris Saint-Germain w sobotę zapewnili sobie tytuł mistrzów Francji. Spotkanie z RC Lens (1-1) nie toczyło się jednak w przyjaznej atmosferze. Drużyna z Parc des Princes została przez swoich fanów wygwizdana, a część z nich opuściła trybuny przed końcowym gwizdkiem. Na zachowanie kibiców odpowiedział Neymar, dając wyraźnie do zrozumienia, że niewiele sobie z niego robi.

Francuski zespół, mimo dominacji na krajowym podwórku kolejny raz nie zdołał podbić Ligi Mistrzów. Pożegnał się z rozgrywkami już w 1/8 finału, odpadając w dwumeczu z Realem Madryt (1-0 i 1-3). Nasiliło to krytykę ze strony kibiców, których irytuje chimeryczna gra gwiazdozbioru, gwarantowanego przez wielkie pieniądze szejków.

Neymar odgryzł się kibicom. Bezczelna wypowiedź

Upust złości fani dali podczas spotkania z Lens, gwiżdżąc na piłkarzy. Grupa najbardziej zagorzałych ultrasów wyszła z kolei ze stadionu kwadrans przed końcem meczu. Dość osobliwa forma "świętowania" mistrzostwa kraju tylko potwierdza, że nastroje wokół drużyny są fatalne.

Reklama

Neymar, jeden z tych, którzy padli ofiarą krytyki niewiele sobie jednak z zachowania trybun robi. W rozmowie z "ESPN" z rozbrajającą wręcz szczerością przyznał, że gwizdy nie robią na nim wrażenia. - Mój kontrakt jest ważny jeszcze przez trzy lata. I tak tutaj zostanę, bez względu na to, czy będą gwizdać, czy nie. Lepiej niech przestaną, bo braknie im tchu - wypalił.

W tabeli Ligue 1 PSG ma aktualnie 78 punktów. Do końca sezonu pozostały cztery kolejki. O drugie miejsce w tabeli walczy Olympique Marsyli Arkadiusza Milika, ścigany przez AS Monaco.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL