Reklama

Reklama

Montpellier HSC - Dijon FCO 4-2 (0-1). Liga francuska - 24. kolejka Ligue 1

7 lutego na Stade de la Mosson odbył się pojedynek 24. kolejki francuskiej Ligue 1 pomiędzy drużynami Montpellier HSC i Dijon FCO. Mecz zakończył się zwycięstwem Montpellier HSC 4-2.

7 lutego  na Stade de la Mosson odbył się pojedynek  24. kolejki francuskiej Ligue 1 pomiędzy drużynami Montpellier HSC  i Dijon FCO. Mecz zakończył się zwycięstwem Montpellier HSC 4-2.

Zespół Dijon FCO przed meczem zajmował 19. pozycję w tabeli, zatem musiał zdobywać punkty, żeby wyrwać się ze strefy spadkowej.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Tuż po rozpoczęciu meczu drużyna gości pokazała swoją wyższość. W piątej minucie Senou Coulibaly dał prowadzenie swojemu zespołowi. Asystę przy bramce zaliczył Bersant Celina.

Między 27. a 44. minutą, sędzia starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki zawodnikom Montpellier HSC (”MHSC”) oraz dwie drużynie przeciwnej. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem drużyny Dijon FCO.

Reklama

Zawodnicy ”MHSC” nie zrazili się bieżącą sytuacją na boisku. Ruszyli do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Ich wysiłki przyniosły efekt. W pierwszych minutach drugiej połowy na listę strzelców wpisał się Gaëtan Laborde. Piłkarz ten strzela jak na zawołanie. To już jego ósme trafienie w sezonie.

Dalsze wysiłki podejmowane przez zespół ”MHSC” przyniosły efekt bramkowy. Gola na 2-1 strzelił po raz drugi w 56. minucie Gaëtan Laborde. Do wypracowania sytuacji bramkowej przyczynił się Florent Mollet.

W 57. minucie w drużynie Montpellier HSC doszło do zmiany. Salomon Sambia wszedł za Jordana Ferriego.

W końcu rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. W 61. minucie wynik na 3-1 podwyższył Téji Savanier. Przy zdobyciu bramki pomagał Gaëtan Laborde.

Chwilę później trener Dijon FCO postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 63. minucie na plac gry wszedł Frederic Sammaritano, a murawę opuścił Mounir Chouiar. W tej samej minucie Glody Ngonda zastąpił Fouada Chafika. W 64. minucie w zespole Dijon FCO doszło do zmiany. Mihai Dobre wszedł za Bersanta Celinę.

A trener Montpellier HSC wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Sepe'a Wahiego. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy pięć razy i ma na koncie dwie zdobyte bramki. Murawę musiał opuścić Andy Delort. To była dobra decyzja, ponieważ jego zespołowi udało się strzelić kolejnego gola. W 67. minucie w drużynie Montpellier HSC doszło do zmiany. Damien Le Tallec wszedł za Florenta Molleta. Na 21 minut przed zakończeniem drugiej połowy drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną dostał Senou Coulibaly z drużyny Dijon FCO i musiał opuścić boisko. Wcześniejszą kartkę ten zawodnik dostał w 44. minucie.

W 74. minucie Eric Dina został zmieniony przez Pape'a Diopa, a za Mamę Baldé wszedł na boisko Pape Konaté, co miało wzmocnić zespół Dijon FCO. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Stephy'ego Mavididiego na Petara Szkuleticia oraz Arnauda Souqueta na Jorisa Chotarda. W 86. minucie żółtą kartką został ukarany Damien Le Tallec, piłkarz gospodarzy. W 88. minucie bramkę kontaktową zdobył z karnego Pape Konaté.

Zawodnicy ”MHSC” szybko odpowiedzieli strzeleniem gola. W doliczonej pierwszej minucie spotkania wynik ustalił Petar Szkuletić.

Do końca starcia rezultat nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się wynikiem 4-2.

Sędzia pokazał dwie żółte kartki piłkarzom Montpellier HSC w pierwszej połowie, a w drugiej jedną. Zawodnicy drużyny przeciwnej otrzymali w pierwszej połowie dwie żółte kartki, natomiast w drugiej jedną czerwoną.

Jedni i drudzy wymienili po pięciu zawodników w drugiej połowie.

Już w najbliższą sobotę zespół Montpellier HSC zawalczy o kolejne punkty w Décinesie-Charpieu. Jego rywalem będzie Olympique Lyon. Natomiast 14 lutego Nîmes Olympique zagra z drużyną Dijon FCO na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama