Reklama

Reklama

  • 1 .AS Saint-Etienne (10 pkt.)
  • 2 .Stade Rennes (10 pkt.)
  • 3 .Montpellier HSC (9 pkt.)
  • 4 .RC Lens (9 pkt.)
  • 5 .Lille OSC (8 pkt.)
  • 6 .AS Monaco (7 pkt.)
  • 7 .Olympique Marsylia (7 pkt.)
  • 8 .Paris Saint-Germain (6 pkt.)

Ligue 1. Thomas Tuchel niepewny posady trenera PSG

Tylko kryzys związany z pandemią i finansowe perypetie Paris Saint-Germain ratują posadę trenera Thomasa Tuchela. Niemiecki szkoleniowiec nie dość, ze źle zaczął nowy sezon, to znajduje się w konflikcie z dyrektorem sportowym klubu Brazylijczykiem Leonardo.

Niespełna miesiąc temu był bohaterem. Pod jego wodzą PSG zakończyło najlepszy w 50-letniej historii klubu sezon - po raz pierwszy zagrało w finale Ligi Mistrzów. Ale właśnie ten mecz postawił wiele pytań na temat pracy Tuchela we Francji. Paryżanie przegrali z Bayernem Monachium 0-1. Zawiedli piłkarze, ale zawiodła również taktyka niemieckiego szkoleniowca.

Reklama

Od kilku miesięcy zarzuca się Tuchelowi uzależnienie PSG od formy Neymara albo Kyliana Mbappe. Jeśli któryś z nich źle gra, nie gra cała drużyna. Tak było w finale z Bayernem, kiedy Brazylijczyk i młody Francuz byli bez formy i w ostatnim meczu z Olympique Marsylia, w którym Brazylijczyk nie był w stanie pokazać swoich możliwości, a Mbappe nie grał z powodu COVID-19.

PSG przegrało trzy ostatnie mecze - z Bayernem, RC Lens na otwarcie nowego sezonu ligi i teraz z OM. We Francji eksperci mówią, że nie ma usprawiedliwienia dla tych porażek. PSG ma duży budżet, powinno mieć silnych rezerwowych i trener powinien ich przygotować do gry w sytuacji takiej jaka pojawiła się w związku z koronawirusem u siedmiu zawodników paryżan. Tuchel nie miał jednak planu B. Zawsze liczy przede wszystkim na Neymara i Mbappe.

Do tego Niemiec nie ma wpływu na to, co dzieje się w drużynie. Nie potrafi walczyć o piłkarzy. Opuszczając po kilku latach Paryż Thiago Silva powiedział, że chciał zostać w drużynie i chciał go Tuchel, ale dyrektor sportowy Leonardo nie podjął z nim żadnych rozmów. Obecny trener PSG nie może też doprosić się podpisania kontraktu z bohaterem ćwierćfinału Ligi Mistrzów Maximem Chopo-Moutingiem. Nie był też zwolennikiem sprowadzenia z Romy Alessandro Florenziego. Bezwzględną sportową władze w klubie sprawuje Leonardo.

W niedzielę Brazylijczyk został zapytany we francuskiej telewizji, czy posada pierwszego trenera jest zagrożona. Leonardo nie powiedział wprost, że nie. - Nie można oceniać trenera po takim meczu (porażka z OM po spotkaniu, w którym sędzia pokazał pięć czerwonych kartek - przyp. ok). Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie - mówił na okrągło dyrektor sportowy PSG.

Dowiedz się więcej na temat: Thomas Tuchel | Paris Saint-Germain

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje