Reklama

Reklama

  • 1 .Stade Rennes (13 pkt.)
  • 2 .Lille OSC (11 pkt.)
  • 3 .Montpellier HSC (10 pkt.)
  • 4 .AS Saint-Etienne (10 pkt.)
  • 5 .AS Monaco (10 pkt.)
  • 6 .RC Lens (10 pkt.)
  • 7 .Paris Saint-Germain (9 pkt.)
  • 8 .Angers Sporting Club de l'Ouest (9 pkt.)

Ligue 1: Skandal w meczu zespołu Rybusa, 90 minut Glika i Lewczuka

AS Monaco z Kamilem Glikiem w składzie rozgromiło Bastię 5-0 (1-0). 90 minut w swojej drużynie zaliczył także Igor Lewczuk, ale jego Girondins Bordeaux przegrał 0-1 (0-1) z OSC Lille. Skandalem zakończył się mecz FC Metz - Olympique Lyon (Maciej Rybus), które po 31 minutach przerwano. Petarda wybuchła tuż obok leżącego bramkarza gości, Anthony'ego Lopesa.

Ligue 1 - sprawdź terminarz, wyniki oraz tabelę!

Reklama

Kamil Glik (AS Monaco) i Igor Lewczuk (Girondins Bordeaux) rozpoczęli sobotnie granie w Ligue 1 w wyjściowych składach swoich zespołów. Na ławkach rezerwowych wylądowali Maciej Rybus (Olympique Lyon) i Mariusz Stępiński (FC Nantes). Obaj nie mieli okazji, aby się z nich podnieść.

AS Monaco - SC Bastia 5-0 (1-0) (Kamil Glik - 90 minut)

Drużyna z Księstwa bardzo szybko objęła prowadzenie. W 10. minucie, Kyllian Mbappe wpisał się na listę strzelców, który dobił próbę Radamela Falcao. Chwilę później, fenomenalną szansę na podwyższenie prowadzenia miał Bernardo Silva, ale za długo zwlekał z oddaniem strzału po minięciu bramkarza.

Glik mógł trafić w 38. minucie, kiedy po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, stanął oko w oko z bramkarzem Bastii. Na nieszczęście, Polak trafił wprost w Jeana-Louisa Lecę.

Monaco podwyższyło prowadzenie w drugiej połowie - w 66. minucie, Falcao dograł do Thomasa Lemara, który nie dał szans bramkarzowi gości. Dwie minuty później, Falcao sam wpisał się na listę strzelców. Kolumbijczyk silnym strzałem zakończył akcję po dośrodkowaniu Mbappe.

Falcao nie zwolnił jednak tempa i w 73. minucie, strzałem z woleja, podwyższył prowadzenie na 4-0. Dzieła zniszczenia dopełnił Guido Carillo, który w 79. minucie pokonał Lecę. Dzięki wygranej, Monaco przynajmniej do niedzieli będzie liderem Ligue 1.

Girondins Bordeaux - OSC Lille 0-1 (0-1) (Igor Lewczuk - 90 minut)

Bordeaux przeważało, stwarzało sytuacje, a gola zdobyli rywale - tak można podsumować pierwszą połowę rywalizacji na Stade Bordeaux-Atlantique. Okazji nie wykorzystali Gaetan Laborde i Diego Rolan. Tuż przed przerwą, Nicolas de Preville wykorzystał zamieszanie w polu karnym gospodarzy i zaskoczył Jerome'a Priora.

W 62. minucie, Naim Sliti dograł do Rony'ego Lopesa, a ten spróbował szczęścia. Piłka musnęła poprzeczkę bramki gospodarzy. Bordeaux odpowiedziało szansą Jeremy'ego Meneza, którego fenomenalnie zatrzymał Vincent Enyeama. Dwie minuty później, Nicolas Pallois padł w polu karnym Lille, a sędzia Ruddy Buquet wskazał na "wapno". Jedenastki nie wykorzystał Rolan, który trafił jedynie w poprzeczkę.

FC Metz - Olympique Lyon 1-0 - mecz przerwany w 31. minucie (Maciej Rybus na ławce rezerwowych)

Rybus był świadkiem niecodziennej sytuacji, bowiem spotkanie zostało przerwane, a po prawie godzinie oczekiwania, odwołane. Wszystko z powodu petardy hukowej, która wybuchła obok bramkarza Lyonu - Anthony'ego Lopesa w 31. minucie. Portugalczyk został opatrzony na stadionie, ale pojechał do szpitala na dokładniejsze badania.

Dwie minuty wcześniej, beniaminek objął prowadzenie po fenomenalnym uderzeniu Gauthiera Heina z okolic linii pola karnego.

EA Guingamp - FC Nantes 2-0 (1-0) (Mariusz Stępiński - cały mecz na ławce)

Gospodarze wyszli na prowadzenie w 22. minucie, a na listę strzelców wpisał się Jimmy Briand. Były piłkarz Lyonu zakończył strzałem głową z piątego metra akcję Yannisa Salibura. Chwilę później, Salibur mógł zaliczyć kolejną asystę, ale Alexandre Mendy nie trafił w światło bramki Remy'ego Riou.

Salibur wziął sprawy w swoje... nogi i w 64. minucie, podwyższył prowadzenie Guingamp. Francuz otrzymał genialne podanie do Brianda i jedynie dołożył nogę. Drużyna Polaka od 71 minuty musiała radzić sobie w "10" - po tym, jak zasłużoną czerwoną kartkę za wejście z tyłu otrzymał Adrien Thomasson. Kwadrans przed końcem, Mendy mógł strzelić trzeciego gola dla Guingamp, ale fantastyczną paradę zaliczył Riou.

Rozmiary porażki mógł zmniejszyć Emiliano Sala, ale kolega Stępińskiego z ataku, nie wykorzystał dogodnej okazji w końcówce rywalizacji.

Dowiedz się więcej na temat: Ligue 1 | Mariusz Stępiński | Igor Lewczuk | Kamil Glik

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje