Reklama

Reklama

  • 1 .Paris Saint-Germain FC (46 pkt.)
  • 2 .OGC Nice (33 pkt.)
  • 3 .Olympique Marsylia (33 pkt.)
  • 4 .Stade Rennes FC (31 pkt.)
  • 5 .Montpellier HSC (31 pkt.)
  • 6 .AS Monaco (29 pkt.)
  • 7 .FC Nantes (28 pkt.)
  • 8 .Lille OSC (28 pkt.)

Ligue 1. Rząd pokrzyżował szyki władzom ligi

- Plan był taki, żeby powrót na boiska rozpocząć od finału Pucharu Francji. Chciano go zorganizować na początku czerwca. A kilka dni potem rozgrywki miała wznowić liga – mówi w rozmowie z Interią Tadeusz Fogiel, dziennikarz i korespondent od kilku dekad mieszkający pod Paryżem.

Kibice piłkarscy we Francji popadli w zbiorową konsternację, gdy we wtorkowe popołudnie ogłoszono, że obecny sezon nie zostanie wznowiony przynajmniej do września. W praktyce oznacza to, że - podobnie jak w Holandii - w tym roku mistrz kraju nie zostanie wyłoniony. Jesienią piłkarze Ligue 1 wrócą na boiska, ale będzie to już cykl 2020/21.

Co istotne, nie jest to decyzja francuskiej federacji piłkarskiej (FFF), lecz władz krajowych. Informacje podaną pierwotnie przez "L’Equipe" potwierdził bez zwłoki premier Edouard Philippe. Widomo tymczasem, że szefowie ligi liczyli na zupełnie inny scenariusz.    

Reklama

- Wczoraj rozmawiałem z członkiem komitetu wykonawczego Ligue 1 - ujawnia Fogiel. - Widziałem gotowość do gry. Plan był taki, żeby powrót na boiska rozpocząć od finału Pucharu Francji. Chciano go zorganizować na początku czerwca. A kilka dni potem rozgrywki miała wznowić liga. Wcześniej wszyscy piłkarze mieli być obligatoryjnie poddani testom na koronawirusa. 

Taki scenariusz nie doczeka się jednak realizacji. Pytanie - co dalej? Czy doczekamy się lada moment seryjnych zapowiedzi pozwów sądowych ze strony klubów, co od kilku dni obserwujemy w Holandii?  

- Niedokończenie rozgrywek ligowych oznacza, że każdy klub straci około 300 mln euro - wylicza Fogiel. - To oczywiście ogromne pieniądze. Na pewno pojawią się żądania rekompensaty. Kto takie odszkodowania wypłaci i w jakiej wysokości? To zasadna kwestia. Inna rzecz, że UEFA planuje dokończyć europejskie puchary. Jak przygotują się do decydujących meczów ekipy PSG i Lyon, które pozostają w grze?

Obostrzenia nie dotyczą oczywiście wyłącznie piłki nożnej. Szlaban do września postawiono przed całym zawodowym sportem. To oznacza kalendarzową kasację imprez, które śledzą kibice na całym świecie. W maju nie odbędzie się wielkoszlemowy turniej na kortach Rolanda Garrosa, w czerwcu nie wystartuje Tour de France, a w sierpniu nie dojdą do skutku lekkoatletyczne mistrzostwa Europy.

- Nikt nie wie, kiedy to się skończy i jak bardzo skomplikuje sportową rzeczywistość - mówi Fogiel - A przecież w 2024 roku mamy w Paryżu letnie igrzyska olimpijskie. Jeśli sytuacja nie zostanie opanowana w przewidywalnej przyszłości, pewnie Pierre de Coubertin kilka razy przewróci się w grobie...

UKi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama