Reklama

Reklama

Ligue 1. Bordeaux – Nimes 3-3. 90 minut Lewczuka

Efektowny remis Bordeaux w meczu z Nimes (3-3) nie pozwolił żyrondystom na opuszczenie strefy spadkowej. W ekipie gospodarzy, prowadzonej po raz pierwszy przez Ricardo, grał Igor Lewczuk.

Efektowny remis Bordeaux w meczu z Nimes (3-3) nie pozwolił żyrondystom na opuszczenie strefy spadkowej. W ekipie gospodarzy, prowadzonej po raz pierwszy przez Ricardo, grał Igor Lewczuk.

Bordeaux wychodziło dwukrotnie na prowadzenie, ale za każdym razem goście wyrównywali. Ten remis oznacza, że podopieczni Brazylijczyka Ricardo (oficjalnie jest menedżerem generalnym, a nie trenerem, bo nie posiada wymaganych dokumentów do prowadzenia drużyny we Francji) ciągle są na 19. miejscu w tabeli.

Lewczuk, który przed sezonem nie mógł liczyć na miejsce w podstawowym składzie, był ustawiany w ostatnich tygodniach na różnych pozycjach, także na prawej obronie. Nowy trener/menedżer dał mu jednak szansę na pozycji, na której Polak czuje się najlepiej, czyli w środku defensywy. Interwencja Lewczuka w samej końcówce mogła skończyć się fatalnie, ale sędzia uznał, że w starciu z napastnikiem Nimes Umutem Bozokiem nie było faulu i nie podyktował jedenastki.

Reklama

Zobacz wyniki Ligue 1



Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL