Reklama

Reklama

Liga francuska - 27. kolejka Ligue 1: Girondins Bordeaux - OGC Nice 1-1 (1-0)

1 marca na Stade Matmut-Atlantique odbyło się starcie 27. kolejki francuskiej Ligue 1 pomiędzy drużynami Bordeaux i OGC Nice. Mecz zakończył się remisem 1-1. Spotkanie obejrzało 15 799 widzów.

1 marca  na Stade Matmut-Atlantique odbyło się starcie  27. kolejki francuskiej Ligue 1 pomiędzy drużynami Bordeaux  i OGC Nice. Mecz zakończył się remisem 1-1. Spotkanie obejrzało 15 799 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między zespołami jest bardzo bogata. Na 44 pojedynki drużyna Bordeaux (”Żyrondyści”) wygrała 17 razy i zanotowała 12 porażek oraz 15 remisów.

Sędzia musiał opanować emocje piłkarzy już na początku meczu. Po kwadransie gry sędzia pokazał kartkę Samuelowi Kalu z drużyny gospodarzy.

Trzeba było trochę poczekać, aby Nicolas de Roussel wywołał eksplozję radości wśród kibiców ”Żyrondystów”, zdobywając bramkę w 21. minucie starcia. Piłkarz ten strzela jak na zawołanie. To już jego szóste trafienie w sezonie. Do wypracowania sytuacji bramkowej przyczynił się Toma Bašić.

Reklama

W 28. minucie Pablo zastąpił Vukašina Jovanovicia. Arbiter przyznał żółte kartki zawodnikom OGC Nice: Khéphrenowi Thuram-Ulienowi w 32. i Dante w 39. minucie. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem zespołu Bordeaux.

W 57. minucie sędzia pokazał kartkę Enockowi Kwatengowi, zawodnikowi Bordeaux.

Jedenastka gości wyrównała wynik meczu. W tej samej minucie na listę strzelców wpisał się Adam Ounas. Asystę przy golu zaliczył Moussa Wagué.

W następstwie utraty gola trener Bordeaux postanowił zagrać agresywniej. W 65. minucie zmienił pomocnika Rubéna Parda i na pole gry wprowadził napastnika Rémiego Oudina, który w bieżącym sezonie ma na koncie jedną bramkę. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego jedenastka wciąż miała problemy ze skutecznością. Chwilę później trener OGC Nice postanowił wpuścić trochę wiecej świeżości w linię pomocy i w 69. minucie zastąpił zmęczonego Khéphrena Thuram-Uliena. Na boisko wszedł Arnaud Lusamba, który miał za zadanie wprowadzić nieco spokoju w środku boiska. W 73. minucie Samuel Kalu został zmieniony przez Josha Maję, co miało wzmocnić zespół Bordeaux. Trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Kaspra Dolberga na Ignatiusa Kpene'a w 83. minucie oraz Rizę Durmisi na Stanleya N'Sokiego w tej samej minucie.

W 85. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Tomę Bašicia z Bordeaux, a w czwartej minucie doliczonego czasu meczu Malanga Sarra z drużyny przeciwnej. Do końca pojedynku wynik nie uległ zmianie. Mecz zakończył się rezultatem 1-1.

Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny. Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty.

Sędzia w pierwszej połowie pokazał jedną żółtą kartkę ”Żyrondystom”, natomiast w drugiej dwie. Piłkarze gości otrzymali w pierwszej połowie dwie żółte kartki, a w drugiej jedną mniej.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany.

Już w najbliższą sobotę drużyna OGC Nice będzie miała szansę na kolejne punkty grając u siebie. Jej rywalem będzie AS Monaco. Natomiast w niedzielę AS Saint-Etienne będzie przeciwnikiem zespołu ”Żyrondystów” w meczu, który odbędzie się w Saint-Ètiennem.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL