Reklama

Reklama

Liga francuska - 27. kolejka Ligue 1: AS Monaco - Stade de Reims 1-1 (1-0)

W spotkaniu 27. kolejki francuskiej Ligue 1, które rozegrane zostało 29 lutego, drużyna AS Monaco zremisowała ze Stade Reims 1-1 (1-0). Mecz na Stade Louis II obejrzało 4 237 widzów.

W  spotkaniu 27. kolejki francuskiej Ligue 1, które rozegrane zostało 29 lutego, drużyna AS Monaco zremisowała  ze Stade Reims  1-1 (1-0). Mecz na Stade Louis II obejrzało 4 237 widzów.

Jedenastka AS Monaco bardzo potrzebowała punktów, by znaleźć się w czołówce ligowej tabeli. Drużyna ta zajmowała piąte miejsce i była zdecydowanym faworytem spotkania.

Pierwszym ważniejszym wydarzeniem w meczu było ukaranie zawodnika. W 29. minucie arbiter pokazał kartkę Thomasowi Foketowi z jedenastki gości (”Remois”).

W tym czasie piłkarze AS Monaco nie dali szansy bramkarzowi drużyny przeciwnej. W 31. minucie Wissam Ben Yedder dał prowadzenie swojemu zespołowi z rzutu karnego. To już siedemnaste trafienie tego zawodnika w sezonie.

Reklama

Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem drużyny AS Monaco.

W 55. minucie kartką został ukarany Keita Baldé, piłkarz AS Monaco.

Zawodnicy gości odpowiedzieli zdobyciem bramki. W 58. minucie wynik ustalił Hassane Kamara. W zdobyciu bramki pomógł Ghislain Konan.

Po chwili trener AS Monaco postanowił wpuścić trochę wiecej świeżości w linię napadu i w 66. minucie zastąpił zmęczonego Keitę Baldégo. Na boisko wszedł Stevan Jovetić, który miał za zadanie częściej niepokoić obrońców drużyny przeciwnej. W 67. minucie El Toure został zastąpiony przez Boulaye Dię. Między 74. a 84. minutą, arbiter starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki zawodnikom gości i jedną drużynie przeciwnej.

W 78. minucie Tiemoué Bakayoko został zmieniony przez Auréliena Tchouaméniego, co miało wzmocnić zespół AS Monaco. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Anastasiosa Donisa na Moussę Doumbię. Trener Stade Reims postanowił zagrać agresywniej. W 85. minucie zmienił pomocnika Tristana Dingomégo i na pole gry wprowadził napastnika Arbëra Zenelego. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego zespół wciąż miał problemy ze skutecznością. Do końca pojedynku rezultat nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się wynikiem 1-1.

Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny. Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty.

Piłkarze gospodarzy dostali w meczu dwie żółte kartki, a ich przeciwnicy trzy.

Jedenastka gospodarzy w drugiej połowie dokonała dwóch zmian. Natomiast drużyna ”Remois” w drugiej połowie wykorzystała wszystkie zmiany.

7 marca jedenastka Stade Reims zawalczy o kolejne punkty u siebie. Jej przeciwnikiem będzie Stade Brest. Tego samego dnia OGC Nice będzie gościć zespół AS Monaco.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL