Reklama

Reklama

Liga francuska - 25. kolejka Ligue 1: Nimes - Angers Sporting 1-0 (0-0)

W meczu 25. kolejki francuskiej Ligue 1, który rozegrany został 15 lutego, zespół Nimes zwyciężył z Angers Sporting 1-0 (0-0). Mecz na Stade des Costières w Nîmes obejrzało 12 417 widzów.

W  meczu 25. kolejki francuskiej Ligue 1, który rozegrany został 15 lutego, zespół Nimes zwyciężył  z Angers Sporting  1-0 (0-0). Mecz na Stade des Costières w Nîmes obejrzało 12 417 widzów.

Było to spotkanie zespołów broniących się przed spadkiem. Grała ze sobą 18. i 14. drużyna Ligue' 1.

Dotychczasowa historia spotkań między drużynami jest bardzo bogata. Na 25 pojedynków zespół Angers Sporting wygrał 11 razy i zanotował 10 porażek oraz cztery remisy.

Od początku spotkania niewiele się działo na boisku. Można powiedzieć, że jednym z ważniejszych wydarzeń w pierwszych minutach meczu było ukaranie zawodnika kartką. Między trzecią a 17. minutą, sędzia starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki zawodnikom Angers Sporting i jedną drużynie przeciwnej.

Reklama

Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0-0.

W 58. minucie za Angela Fulginiego wszedł Thomas Mangani. Trener Nimes postanowił zagrać agresywniej. W 66. minucie zmienił pomocnika Romaina Philippoteaux i na pole gry wprowadził napastnika Renauda Riparta, który w bieżącym sezonie ma na koncie cztery gole. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Nie mylił się, jego drużyna zdołała strzelić gola i wygrać spotkanie.

Chwilę później trener Angers Sporting postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 71. minucie na plac gry wszedł Rachid Alioui, a murawę opuścił Stéphane Bahoken. W 76. minucie za czerwoną kartkę zszedł z boiska Rodrigue Ninga osłabiając tym samym zespół Angers Sporting. Na 11 minut przed zakończeniem meczu w drużynie Nimes doszło do zmiany. Moussa Koné wszedł za Zinedine'a Ferhata.

Pod koniec meczu jedynego gola meczu strzelił Moussa Koné dla zespołu Nimes. Bramka padła w tej samej minucie. Asystę zanotował Sidy Sarr.

W 87. minucie w drużynie Nimes doszło do zmiany. Anthony Briançon wszedł za Floriana Miguela.

To był brutalny mecz. Obie drużyny koncentrowały się bardziej na faulowaniu przeciwnika niż na strzelaniu goli. Arbiter przyznał dwie żółte kartki i jedną czerwoną piłkarzom Angers Sporting, natomiast zawodnikom gospodarzy pokazał jedną żółtą.

Zespół gospodarzy w drugiej połowie wykorzystał wszystkie zmiany. Natomiast drużyna Angers Sporting w drugiej połowie dokonała dwóch zmian.

22 lutego zespół Angers Sporting rozegra kolejny mecz u siebie. Jego przeciwnikiem będzie Montpellier HSC. Natomiast 23 lutego Stade Rennes FC będzie gościć zespół Nimes.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL