Reklama

Reklama

Liga francuska - 25. kolejka Ligue 1: FC Nantes - FC Metz 0-0

15 lutego na Stade de la Beaujoire - Louis Fonteneau odbyło się starcie 25. kolejki francuskiej Ligue 1 pomiędzy drużynami FC Nantes i FC Metz. Mecz zakończył się remisem 0-0. Na stadionie zasiadło 20 444 widzów.

15 lutego  na Stade de la Beaujoire - Louis Fonteneau odbyło się starcie  25. kolejki francuskiej Ligue 1 pomiędzy drużynami FC Nantes  i FC Metz. Mecz zakończył się remisem 0-0. Na stadionie zasiadło 20 444 widzów.

Drużyna FC Metz (”Les Grenats”) przed meczem zajmowała 16. pozycję w tabeli, co oznacza, że każdy punkt był dla niej na wagę złota.

Dotychczasowa historia spotkań między drużynami jest bardzo bogata. Na 36 spotkań zespół FC Nantes (”Kanarki”) wygrał 12 razy i zanotował dziewięć porażek oraz 15 remisów.

Piłkarze obu drużyn potrzebowali dużo czasu, by się rozruszać. Senna atmosfera panowała przez pierwszej połowy. Nikt nie mógł się spodziewać, że prawdziwe emocje jeszcze nadejdą. Dopiero w czwartym kwadransie coś zaczęło się dziać na boisku. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Reklama

Jedyną żółtą kartkę w meczu dostał Matthieu Udol z ”Les Grenats”. Była to 57. minuta meczu. W 59. minucie Kalifa Coulibaly został zmieniony przez Ludovica Blasa.

A kibice FC Metz nie mogli już doczekać się wprowadzenia Farida Boulayę. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy 10 razy i ma na koncie jedną zdobytą bramkę. Murawę musiał opuścić Ibrahima Niane. Na sześć minut przed zakończeniem starcia czerwoną kartkę obejrzał Farid Boulaya, tym samym zespół gości musiał końcówkę grać w dziesiątkę, ale utrzymał korzystny wynik. W 86. minucie Kader Bamba został zmieniony przez Anthony'ego Limbombe'a, a w pierwszej minucie doliczonego czasu spotkania za Imrana Louzę wszedł na boisko Rene Krhin, co miało wzmocnić drużynę FC Nantes. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Opę Nguette na Marvina Gakpę.

Jeśli zespół FC Nantes nie wykorzystał 11 rzutów rożnych w spotkaniu to nie mógł liczyć na zwycięstwo. Godna podkreślania była świetna praca bramkarza ”Les Grenats”. Jego postawa na przedpolu uratowała zespół przed porażką. Taki mecz nie zdarza się często. Zachował czyste konto, a rywale oddali aż dziewięć celnych strzałów.

To nie było ładne widowisko, piłkarze często faulowali, co powodowało przestoje w meczu i zniecierpliwienie na trybunach. Sędzia nie ukarał zawodników gospodarzy żadną kartką, natomiast ”Les Grenats” przyznał jedną żółtą oraz jedną czerwoną.

Drużyna gospodarzy w drugiej połowie wykorzystała wszystkie zmiany. Natomiast zespół ”Les Grenats” w drugiej połowie wymienił dwóch graczy.

Już w najbliższy piątek drużyna FC Metz będzie miała szansę na kolejne punkty grając u siebie. Jej rywalem będzie Olympique Lyon. Natomiast w sobotę Olympique Marsylia będzie przeciwnikiem zespołu FC Nantes w meczu, który odbędzie się w Marsylii.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL