Reklama

Reklama

Liga francuska - 23. kolejka Ligue 1: Montpellier HSC - FC Metz 1-1 (1-0)

W pojedynku 23. kolejki francuskiej Ligue 1, który rozegrany został 5 lutego, drużyna Montpellier HSC zremisowała z FC Metz 1-1 (1-0). Mecz na Stade de la Mosson obejrzało 10 786 widzów.

W  pojedynku 23. kolejki francuskiej Ligue 1, który rozegrany został 5 lutego, drużyna Montpellier HSC zremisowała  z FC Metz  1-1 (1-0). Mecz na Stade de la Mosson obejrzało 10 786 widzów.

Przed meczem można było odgadnąć kto jest faworytem. Jedenastka FC Metz (”Les Grenats”) plącze się na dole tabeli zajmując 16. pozycję, za to zespół Montpellier HSC (”MHSC”) zajmując piąte miejsce w rozgrywkach był zdecydowanym kandydatem do zwycięstwa.

Dotychczasowa historia spotkań między jedenastkami jest bardzo bogata. Na 27 spotkań drużyna FC Metz wygrała 13 razy i zanotowała siedem porażek oraz siedem remisów.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. W pierwszych minutach meczu to piłkarze Montpellier HSC otworzyli wynik. W 13. minucie na listę strzelców wpisał się Téji Savanier.

Reklama

W 14. minucie kartką został ukarany Arnaud Souquet, zawodnik gospodarzy. W 21. minucie sędzia wskazał na jedenasty metr, ale bramkarz nie bez kłopotów obronił nieudany strzał. Niewykorzystany karny na pewno nie pomógł drużynie w odbudowywaniu morale. Na sześć minut przed zakończeniem pierwszej połowy kartkę dostał Jordan Ferri z zespołu gospodarzy.

Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem jedenastki Montpellier HSC.

W 65. minucie kartkę dostał Kevin N'Doram, piłkarz FC Metz. W tej samej minucie trener FC Metz postanowił skorzystać ze swojego jokera i na plac gry wszedł Victorien Angban, a murawę opuścił Digbo Maïga.

W 71. minucie Ambroise Oyongo zastąpił Mihaila Risticia. Na 16 minut przed zakończeniem drugiej połowy w drużynie FC Metz doszło do zmiany. Farid Boulaya wszedł za Vincenta Pajota.

”Les Grenats” w końcu odpowiedzieli strzeleniem gola. W 80. minucie Farid Boulaya wyrównał wynik meczu. Przy strzeleniu gola pomagał Habibou Diallo.

Trener Montpellier HSC wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Salomona Sambię. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy dziewięć razy i ma na koncie jedną zdobytą bramkę. Murawę musiał opuścić Jordan Ferri. W 90. minucie w jedenastce ”MHSC” doszło do zmiany. Yun Il-Lok wszedł za Gaëtana Laborde'a. W czwartej minucie doliczonego czasu gry arbiter pokazał kartkę Dylanowi Bronnowi z FC Metz.

Do końca starcia wynik nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się rezultatem 1-1.

Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny. Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty.

Zawodnicy obu drużyn otrzymali po dwie żółte kartki.

Zespół ”MHSC” w drugiej połowie wykorzystał wszystkie zmiany. Natomiast jedenastka gości w drugiej połowie wymieniła dwóch zawodników.

Już w najbliższą sobotę drużyna FC Metz będzie miała szansę na kolejne punkty grając u siebie. Jej przeciwnikiem będzie Girondins Bordeaux. Natomiast w niedzielę AS Saint-Etienne zagra z zespołem Montpellier HSC na jego terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL