Reklama

Reklama

Liga francuska - 14. kolejka Ligue 1: AS Saint-Etienne - Montpellier HSC 0-0

W spotkaniu 14. kolejki francuskiej Ligue 1, które rozegrane zostało 24 listopada, drużyna AS Saint-Etienne zremisowała z Montpellier HSC 0-0. Mecz na Stade Geoffroy-Guichard w Saint-Ètiennem obejrzało 24 336 widzów.

W  spotkaniu 14. kolejki francuskiej Ligue 1, które rozegrane zostało 24 listopada, drużyna AS Saint-Etienne zremisowała  z Montpellier HSC  0-0. Mecz na Stade Geoffroy-Guichard w Saint-Ètiennem obejrzało 24 336 widzów.

Był to pojedynek drużyn ze szczytu tabeli. Zapowiadało się ciekawe starcie, gdyż spotkały się czwarta i szósta jedenastka Ligue 1.

Dotychczasowa historia spotkań między drużynami jest bardzo bogata. Na 28 meczów zespół AS Saint-Etienne wygrał 16 razy i zanotował dziewięć porażek oraz trzy remisy.

Kto by pomyślał, że już od pierwszego gwizdka sędziego piłkarze będą grać aż tak agresywnie. Sędzia miał dużo pracy, piłkarze skupiali się na polowaniu na nogi przeciwników i pewnie dlatego kibice nie obejrzeli w tym czasie żadnej bramki. Między 21. a 28. minutą, sędzia starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki piłkarzom gospodarzy i jedną drużynie przeciwnej.

Reklama

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

W 54. minucie arbiter pokazał kartkę Miguelowi Traucowi, piłkarzowi AS Saint-Etienne. W 60. minucie Ryad Boudebouz został zmieniony przez Bilala Benkhedima.

W 61. minucie kartkę dostał Daniel Congré z Montpellier HSC. Na 12 minut przed zakończeniem starcia w jedenastce Montpellier HSC doszło do zmiany. Florent Mollet wszedł za Gaëtana Laborde'a. Chwilę później trener AS Saint-Etienne postanowił wzmocnić linię pomocy i w 82. minucie zastąpił zmęczonego Denisa Bouangę. Na boisko wszedł Edmilson Correia, który miał za zadanie wprowadzić nieco spokoju w środku boiska.

W 89. minucie w zespole Montpellier HSC doszło do zmiany. Salomon Sambia wszedł za Téjego Savaniera. W doliczonej drugiej minucie pojedynku arbiter ukarał kartką Florenta Molleta, zawodnika gości.

Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny. Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty.

To nie było ładne widowisko, piłkarze często faulowali, co powodowało przestoje w meczu i zniecierpliwienie na trybunach. Sędzia przyznał dwie żółte kartki piłkarzom gospodarzy w pierwszej połowie, natomiast w drugiej jedną. Zawodnicy drużyny przeciwnej obejrzeli w pierwszej połowie jedną żółtą kartkę, a w drugiej dwie.

Drużyna gospodarzy w drugiej połowie wymieniła dwóch graczy. Jedenastka Montpellier HSC w drugiej połowie także dokonała dwóch zmian.

Już w najbliższą sobotę drużyna ”MHSC” zawalczy o kolejne punkty u siebie. Jej przeciwnikiem będzie Amiens SC. Natomiast 1 grudnia Stade Rennes FC będzie gościć jedenastkę AS Saint-Etienne.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL