Reklama

Reklama

  • 1 .Paris Saint-Germain FC (24 pkt.)
  • 2 .Lille OSC (22 pkt.)
  • 3 .Olympique Lyon (20 pkt.)
  • 4 .AS Monaco (20 pkt.)
  • 5 .Montpellier HSC (20 pkt.)
  • 6 .Olympique Marsylia (18 pkt.)
  • 7 .Stade Rennes FC (18 pkt.)
  • 8 .Racing Club de Lens (18 pkt.)

Koronawirus w sporcie. Francja w kwarantannie, sport ma działać

Mimo planowanych drastycznych obostrzeń i wprowadzenia miesięcznej ogólnonarodowej kwarantanny we Francji, zawody sportowe mają być rozgrywane. Od kilku dni lobbowały za tym niemal wszystkie organizacje sportowe.

W czwartek prezydent Republiki Emmanuel Macron ma wygłosić orędzie do narodu. Eksperci nie mają wątpliwości. W związku z pogarszającą się sytuacją sanitarną związaną z rozprzestrzenianiem się koronawirusa Francja rząd wprowadzi miesięczną kwarantannę na terenie całego kraju. Co to oznacza dla sportu?

Reklama

Dziennik "L'Equipe", powołując się na źródło w Pałacu Elizejskim, podaje, że nie dojdzie do powtórki z wiosny, kiedy blisko na dwa miesiące wstrzymano wszystkie zawody sportowe.  - Nie ma scenariusza, w którym sport wyczynowy zostanie zawieszony. Bez względu na rozwój sytuacji i nowy protokół sanitarny, sport zawodowy będzie działał - powiedziała gazecie osoba blisko związana z prezydentem Macronem.

- Jesteśmy w innej sytuacji niż w poprzednim sezonie. Mamy też już więcej doświadczenia. Posiadamy większą wiedzę w sprawie kontroli i testów. Jesteśmy w stanie przeciwstawić się każdemu scenariuszowi i podtrzymać działalność - dodał informator z otoczenia głowy państwa.

Kilka dni temu przedstawiciele 95 organizacji sportowych, w tym wszystkich związków, napisały list do prezydenta, w którym alarmowali, że "sport znajduje się w wielkim niebezpieczeństwie". Podkreślili, że wiele klubów bankrutuje, a brak możliwości rywalizacji sportowej, negatywnie wpływa na proces treningowy. Działacze pisali również, że sport ma ogromne znaczenie dla gospodarki francuskiej. "Tak jak pan prezydent zaznaczył, musimy nauczyć się żyć z wirusem. Powinniśmy więc żyć z wirusem dopóki go nie pokonamy, ale nie chcemy umrzeć wraz z nim" - pisali francuscy działacze.

W czasie pierwszej fali pandemii Francja była krajem, który wprowadził jedne z najostrzejszych obostrzeń w świecie sportu. Zawieszono wszystkie rozgrywki, nie można było prowadzić treningów na zewnątrz. Nie wznowiono rozgrywek piłkarskich oraz w innych ligach. W tabelach zachowana status quo, co w kilku przypadkach skończyło się sprawami w sądzie i interwencjami w rządzie. Tak postąpił m.in. właściciel Olympique Lyon, półfinalisty poprzedniej edycji Ligi Mistrzów, Jean-Michel Aulas. Jego klub w wyniku tej decyzji po raz pierwszy od 21 lat nie zakwalifikował się do europejskich pucharów.

Tym razem jednak Ligue 1 i Ligue 2 oraz jedne z najsilniejszych w Europie liga rugby ma normalnie działać. Rozegrane zostaną najważniejsze imprezy sportowe, w tym turniej tenisowy ATP w hali Bercy, który rozpoczyna się 2 listopada.

ok

Dowiedz się więcej na temat: Koronawirus w sporcie | Ligue 1

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje