Reklama

Reklama

  • 1 .Paris Saint-Germain FC (28 pkt.)
  • 2 .Racing Club de Lens (21 pkt.)
  • 3 .OGC Nice (20 pkt.)
  • 4 .Olympique Marsylia (18 pkt.)
  • 5 .Stade Rennes FC (18 pkt.)
  • 6 .Angers Sporting Club de l'Ouest (17 pkt.)
  • 7 .FC Nantes (17 pkt.)
  • 8 .AS Monaco (17 pkt.)

Kontrakt Marcelo Bielsy jak marzenie. Teraz chce 18 milionów

To była bardzo intensywna, ale nadzwyczaj krótka przygoda, nawet jak na standardy Marcelo Bielsy. Argentyńczyk nie jest już trenerem Lille od końca listopada, choć władze francuskiego klubu będą miały z nim jeszcze długo do czynienia. „El Loco” (Szalony) domaga się ponad 18 milionów euro za przedwczesne zerwanie kontraktu. A licznik cały czas bije.

Szczegóły kontraktu, w którym Argentyńczyk znakomicie, jak się wydaje, zabezpieczył swoje interesy ujawnia dziennik "L’Equipe". A w zasadzie chodzi o dokument, który można nazwać pre-kontraktem, zredagowany jeszcze przed podpisaniem zasadniczej umowy, w lutym ubiegłego roku. Co ciekawe, z nieoficjalnych informacji dziennikarzy wynika, że dokument ten nie był wcześniej znany ani odpowiednim instancjom zarządzającym ligą francuską, ani - co jest szczególnie intrygujące - dyrektorowi zajmującymi się w Lille sprawami prawnymi.

Bielsa dostawał we Francji 560 tys. euro miesięcznie (brutto), co dawało kwotę 245 tys. euro netto. I tak miało być do końca dwuletniego kontraktu, czyli do połowy przyszłego roku. Prawnicy trenera chcą wykorzystać jednoznaczny zapis, że "gdyby klub z jakiegokolwiek powodu rozwiązał umowę, będzie musiał wypłacić wszystkie pieniądze należne do końca jej obowiązywania".

Reklama

Godne odnotowania są jednak bonusy, które Argentyńczyk zapewnił dla siebie i dla swoich współpracowników. Oprócz wysokiej klasy samochodów (audi A8 dla pierwszego trenera plus citroeny DS4 dla asystentów), a także dwóch biletów lotniczych w klasie biznesowej na trasie Francja - Argentyna, w kontrakcie znalazły się zapisy dotyczące wynajęcia pokoju w hotelu 5-gwiazdkowym przez cały czas pobytu w Lille oraz opłaty przez klub za... 105 nocy hotelowych (również 5 gwiazdek) dla jego najbliższych. Nie licząc oczywiście premii za ewentualne sukcesy sportowe - od 100 tysięcy euro za awans do Ligi Mistrzów do 5 tys. za każde zwycięstwo ligowe.

Kwota 18,6 mln euro, której żąda Bielsa (13,6 mln to zaległe wynagrodzenie, reszta, czyli 5 mln w ramach odszkodowania) może poważne zachwiać finansami francuskiego klubu. Tym bardziej, że projekt firmowany przez nowego właściciela Gerarda Lopeza (wcześniej miał udziały w Formule 1, w teamie Renault) jest, delikatnie mówiąc, mało przejrzysty.

Gdyby doszło rzeczywiście do tego, że Lille będzie musiało wypłacić Bielsie zaległe pieniądze, byłoby to jedno z najwyższych odszkodowań dla zwolnionego trenera. Gdy przed niemal dwoma laty, katarscy szejkowie nagle pozbywali się Laurenta Blanca z PSG musieli mu przelać na konto 22 mln euro.

RP

Zobacz wyniki francuskiej Ligue1

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje