Reklama

Reklama

  • 1 .Angers Sporting Club de l'Ouest (0 pkt.)
  • 2 .AS Monaco (0 pkt.)
  • 3 .AS Saint-Etienne (0 pkt.)
  • 4 .Clermont Foot 63 (0 pkt.)
  • 5 .ES Troyes Aube Champagne (0 pkt.)
  • 6 .FC Lorient (0 pkt.)
  • 7 .FC Metz (0 pkt.)
  • 8 .FC Nantes (0 pkt.)

Grzegorz Krychowiak: Furmanowi nie będzie łatwo w Tuluzie

Reprezentant Polski Grzegorz Krychowiak (Stade Reims), który od blisko ośmiu lat gra we Francji, uważa, że Dominikowi Furmanowi nie będzie łatwo o miejsce w składzie FC Toulouse. Jest jednak pewny, że były zawodnik Legii Warszawa rozwinie się tam jako piłkarz.

W czwartek Dominik Furman podpisał kontrakt z FC Toulouse. Dokonał dobrego wyboru?

Grzegorz Krychowiak: To okaże się za jakiś czas. Na pewno dokładnie przemyślał swoją decyzję. Jednak nie będzie mu łatwo wywalczyć miejsca w podstawowym składzie. Na pozycji defensywnego pomocnika występują wypożyczony z PSG Clement Chantome (obecnie kontuzjowany - przyp. red) oraz Etienne Didot, który przez jakiś czas pełnił funkcję kapitana. Dominikowi będzie trudno wygrać z nimi rywalizację, ale jeśli nie spróbowałby, to nigdy by się nie przekonał. Zespół z Tuluzy często gra czterema pomocnikami w środku pola i to stwarza dla niego sporą szansę na wskoczenie do "11". Na pewno w tym klubie będzie mógł się rozwijać.

Reklama

Stade de Reims ma obecnie cztery punkty przewagi nad FC Toulouse, oba kluby są w pierwszej dziesiątce tabeli. Czy to oznacza, że można je porównać?

- Raczej mało jest podobieństw. Zespół z Tuluzy od dłuższego czasu występuje w Lique 1 i ma w niej dosyć mocną, stabilną pozycję. Choć nie walczy o najwyższe cele, to niemal zawsze kończy sezon w górnej części tabeli. Reims najczęściej walczyło do tej pory o utrzymanie.

No właśnie, pański zespół zajmuje siódme miejsce i ma tyle samo punktów, co piąty w tabeli Olympique Marsylia. Utrzymanie nadal jest waszym podstawowym celem?

- W klubie mówi się tylko o pozostaniu w Lique 1. To jest priorytet. Jednak wielokrotnie mówiłem, że stać nas na coś więcej niż tylko walka o utrzymanie. Według mnie kluczem będzie przekroczenie granicy 40, może 42 punktów, które gwarantują byt w ekstraklasie. Wtedy będziemy mogli spokojnie spojrzeć na tabelę i pomyśleć o innych celach, jak np. europejskie puchary. Jeżeli będziemy grać tak, jak teraz, to możemy znaleźć się w czołówce.

A jaki cel stawia pan przed sobą?

- Przede wszystkim chcę dokończyć sezon na możliwie najwyższym poziomie. Prezes klubu obiecał mi, że w czerwcu "da zielone światło" w sprawie odejścia. Wówczas poważnie zastanowię się nad przyszłością, bo jeszcze nie zdecydowałem, czy zostanę we Francji. Oczywiście ligi hiszpańska, angielska, niemiecka robią wrażenie i dają mi do myślenia. Jednak spokojnie poczekam na oferty, porównam je i coś wybiorę.

W minionej kolejce wrócił pan do podstawowego składu i zdobył bramkę w spotkaniu wyjazdowym z trzecim w tabeli Lille OSC (2-1). Wcześniej strzelał pan gole PSG i Olympique Lyon, który podejmiecie w niedzielę, oraz zebrał wysokie noty za mecz z AS Monaco. Lepiej gra się panu z wyżej notowanymi rywalami?

- W pierwszym meczu w tym roku, przegranym z Marsylią 0-2 w Pucharze Francji, nie wystąpiłem z powodu zatrucia pokarmowego. Jednak wszystko jest już w porządku, wróciłem do pełni sił. Nie tylko dobrze mi się gra z silnymi rywalami, ale całemu naszemu zespołowi. Faktycznie potrafimy ograć ekipę z górnej części tabeli, ale nie wiem, jak to wytłumaczyć. W porównaniu do poprzedniego sezonu zrobiliśmy jednak postęp, ponieważ teraz zdobywamy punkty również z teoretycznie słabszymi drużynami. To dobry prognostyk na rundę wiosenną.

Dowiedz się więcej na temat: Dominik Furman | Grzegorz Krychowiak | Toulouse FC | Ligue 1

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje